BNPL, czyli…?
BNPL, czyli „buy now, pay later” to coraz popularniejsza usługa „odroczonych płatności”, która pozwala nam kupić przez internet przedmioty lub usługi, nie wydając w momencie zakupów żadnych środków, ale odkładając płatność na później, czyli najczęściej w ciągu 30 dni.
Są łatwe, szybkie i najczęściej darmowe lub przy bardzo niewielkim oprocentowaniu, co zdecydowanie zachęca konsumenta do zakupów, w szczególności, gdy celem zakupów jest rzecz objęta promocją lub niewielkim nakładem.
Nic zatem dziwnego, że nie tylko w Polsce, ale także na świecie ta forma płatności cieszy się coraz większą popularnością. Według Biura Informacji Kredytowych z BNPL skorzystało co najmniej 2 miliony Polaków, a najpopularniejsze firmy, które oferują tego typu usługi to chociażby Klarna (czyli prekursor BNPL z polskimi korzeniami) Twisto, PayPro czy AllegroPay.
Ale jak to w zasadzie działa? Nieważne, jak ten model finansowy nazwiemy, BNPL to po prostu mikropożyczki. Oznacza to, że dostawcy jako firmy pożyczkowe, muszą przestrzegać obowiązków wynikających między innymi z ustawy o kredycie konsumenckim, czyli obowiązków informacyjnych, limitów odsetek maksymalnych, a także muszą zbadać zdolność kredytową pożyczkobiorcy. To samo tyczy się pożyczkobiorcy, który między innymi jest zobowiązany do oddania pieniędzy w terminie.
Prawo goni innowacje.
Te obowiązki będą w przypadku usługi odroczonych płatności bardziej restrykcyjne. 12 września 2023 r. w życie weszła Dyrektywa Parlamentu Europejskiego CCD II, która dotyczy kredytów konsumenckich. Nie jest to pierwsza jej wersja, była ona wielokrotnie zmieniana i aktualizowana, aby „nadążać” za coraz to śmielszymi zmianami w tzw. Fintechu.
Nowości między innymi, takie jak BNPL wpłynęły na potrzebę opracowania kolejnej wersji, która po zaimplementowaniu (czyli przyjęciu do polskiego porządku prawnego), zmieni także przepisy ustawy o kredycie konsumenckim, a co za tym idzie – obecne regulacje odnośnie BNPL.
Zgodnie z dyrektywą, wspomniane usługi będą obowiązywały takie same wymogi, jak w przypadku kredytów konsumenckich.
Na pewno zwiększy to ochronę konsumentów, korzystających z tego typu rozwiązania, ale prawdopodobnie zwiększy także ich koszty, co może wpłynąć na popularność i nieustannie rosnącą wartość rynku BNPL.
Niby płatność, a nadal pożyczka
Model płatności odroczonych wydaje się bez wad, procedura jest prosta, zajmuje kilka minut, zazwyczaj nie musimy płacić dodatkowych opłat, a pieniądze można zwrócić nawet w kilku ratach, co w przypadku mniejszych zakupów, które najczęściej są finansowane przez BNPL, sprawi, że tego wydatku nie odczujemy albo odczujemy go nieznacznie.
Mimo to, jak w przypadku każdej pożyczki, tutaj również należy pamiętać o obowiązkach konsumenta, w szczególności o spłacie w terminie, aby drobne zakupy się na nas później nie „zemściły”. Te pożyczki również wpływają na naszą zdolność kredytową, a przy uchylaniu się od obowiązku dostawca może naliczyć odsetki za opóźnienie, czy skierować sprawę na drogę sądową, odbierając należne środki przez komornika.







