Spór z Bankiem - Page 2

Nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym

///

Postępowanie nakazowe może toczyć się  przed sądami rejonowymi, bądź okręgowymi, w zależności od wartości przedmiotu sporu. Rozpoznanie sprawy przez sąd odbywa się na posiedzeniu niejawnym. Oznacza to, że dłużnik nie jest o takim posiedzeniu zawiadamiany. O tym, że przeciwko niemu toczyła się sprawa, bądź co więcej zapadło jakieś orzeczenie, dowie się dopiero po jego wydaniu. Jeśli sąd uzna, że okoliczności przytaczane dla udowodnienia dochodzonych przez wierzyciela roszczeń nie budzą wątpliwości i uzasadniają zasądzenie na jego rzecz kwoty określonej w pozwie – zostanie wydany nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym. Treść nakazu ogranicza się w zasadzie do wskazania, że pozwany ma w ciągu dwóch tygodni od dnia doręczenia nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym zaspokoić roszczenie w całości wraz z kosztami procesu albo wnieść w tym terminie zarzuty. W przeciwieństwie do nakazu wydanego w postępowaniu upominawczym, od nakazu w postępowaniu nakazowym jako środek odwołania zamiast sprzeciwu, przysługują zarzuty.

Kiedy sąd wyda nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym ?

Nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym to orzeczenie, które sąd wydaje głównie w wypadku, gdy powód dochodzi zapłaty, czyli roszczenia pieniężnego. Ponadto, by sąd wydał nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym wierzyciel musi udowodnić okoliczności uzasadniające jego żądanie. Dowodem wykazującym takie okoliczności mogą być między innymi:

  • dokumenty urzędowe,
  • zaakceptowany przez dłużnika rachunek,
  • wezwanie dłużnika do zapłaty i pisemne oświadczeniem dłużnika o uznaniu długu,
  • weksel, dobrze  wypełniony i  nie budzący wątpliwości
  • a w przypadku roszczeń dochodzonych przez banki także wyciąg z ksiąg bankowych, czy dowód doręczenia dłużnikowi pisemnego wezwania do zapłaty.

Wydano przeciwko mnie nakaz zapłaty – co dalej?

Po wydaniu nakazu zapłaty doręcza się go pozwanemu. Od dnia doręczenia przesyłki bieg rozpocznie 14 dniowy termin do wniesienia zarzutów od nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym. Istotną kwestią jest określenie początku tego biegu. W razie upływu wskazanego dwutygodniowego terminu, co do zasady dłużnik bezpowrotnie utraci możliwość sprzeciwienia się twierdzeniom powoda. Bez znaczenia będzie fakt, że były one oczywiście niezasadne, czy też powód nie był uprawniony  do ich dochodzenia.

Co jeśli w ciągu 14 dni od doręczenia nakazu zapłaty dłużnik nie podejmie obrony i nie wniesie do sądu zarzutów? Nakaz uprawomocni się. Wówczas obowiązek zapłaty będzie już mógł być egzekwowany na drodze postępowania egzekucyjnego, czyli mówiąc ściślej w sprawie zacznie działać komornik.

Przykład:

Wierzyciel wypełnił weksel in blanco, mający zabezpieczać spłatę pożyczki zaciągniętej przez dłużnika. Kwota wpisana na wekslu nie jest zgoda z deklaracją wekslową, czyli wierzyciel zawyżył kwotę, jaką winien był spłacić mu dłużnik. Sąd dał wiarę dokumentom załączonym do pozwu i wydał nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym. Zgodnie z tym orzeczeniem dłużnik ma zapłacić wierzycielowi kwotę z weksla, a dodatkowo pokryć koszty procesu. Dłużnik nie zgadza się z takim orzeczeniem i chce wnieść zarzuty od nakazu zapłaty. W zależności jak kształtowały się kwestie doręczenia nakazu zapłaty dłużnikowi, termin 14 dniowy do wniesienia zarzutów rozpocznie się inaczej, i tak:

– jeśli dnia 10 sierpnia 2018 r. dłużnik odebrał od listonosza przesyłkę z nakazem, termin rozpocznie swój bieg tego dnia, a tym samym 23 sierpnia 2018 r. będzie ostatnim dniem, w którym dłużnik będzie mógł skutecznie wnieść zarzuty od takiego nakazu;

Sprzeciw od Nakazu Zapłaty

Sporządzamy Sprzeciw od nakazu zapłaty, prowadzimy sprawy przeciwko
FIZ-om, Bankom i firmom pożyczkowym
Zgłoś się a przeanalizujemy Twoją sprawę bezpłatnie!

Kliknij by otrzymać pomoc!   

– jeśli dnia 10 sierpnia 2018 r. listonosz nie zastanie adresata korespondencji sądowej, pozostawi awizo z informacją, że oczekuje ono na odbiór na poczcie. Następnie w razie niepodjęcia przesyłki w ciągu 7 dni przesyłka zostanie po raz kolejny awizowana, i po upływie kolejnych 7 dni zostanie ona uznana za doręczoną prawidłowo – mimo, że w rzeczywistości dłużnik wcale jej nie odebrał. W tym wypadku dnia 25 sierpnia 2018 r. rozpocznie swój bieg dwutygodniowy termin na wniesienie zarzutów. Wobec tego dzień 07 września 2018 r. będzie ostatnim dniem do wniesienia zarzutów.

Fikcja doręczenia

Taka sytuacja to  fikcji doręczenia. Sprowadza się to do tego, że w razie podwójnego awizowania, korespondencję sądową uznaje się za doręczoną prawidłowo z upływem 14 dni od pierwszego awizowania. Nie ma tu znaczenia fakt, że dłużnik tak naprawdę nie zapoznał się z danym pismem. Terminy bez względu na tą okoliczność rozpoczynają swój bieg.

Tak więc nawet w wypadku niepodjęcia przesyłki sądowej, bieg dwutygodniowego terminu do wniesienia zarzutów od nakazu zapłaty rozpocznie się.

Po upływie tego terminu nakaz się uprawomocni,

a dłużnik bez względu na zasady słuszności będzie musiał zapłacić …

Jeśli nadal zastanawiasz się, czy odbierać korespondencję sądową wejdź tutaj i dowiedz się więcej.

Co w sytuacji, gdy nakaz zapłaty skierowany był na niewłaściwy adres?

Jeśli nakaz zapłaty nadano  na niewłaściwy adres, wskutek podania przez wierzyciela nieprawidłowego adresu zamieszkania dłużnika, mimo upływu dwutygodniowego terminu do wniesienia zarzutów od nakazu zapłaty, dłużnik ma możliwość podjęcia obrony. Musi jednak wykazać, że w czasie wysyłki tej korespondencji nie zamieszkiwał on pod adresem, na który była kierowana. Pomocnym dla wykazania takiego stanu rzeczy mogą okazać się na przykład zaświadczenia z urzędu miasta o zameldowaniu, bądź wymeldowaniu spod danego adresu, czy na przykład umowa o pracę mająca potwierdzić dłuższy pobyt dłużnika za granicą. W takim wypadku, jeśli Sąd uzna za uprawdopodobnione okoliczności podnoszone przez dłużnika, doręczy mu pozew wraz z nakazem i dopiero od daty tego doręczenia bieg rozpocznie 14-dniowy termin do wniesienia zarzutów od nakazu zapłaty.

Nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym z weksla – wejdź tutaj i sprawdź
jak możesz się przed nim bronić.

Wniosę zarzuty od nakazu zapłaty – i co dalej?

Po  prawidłowym wniesieniu zarzutów wniesione przewodniczący wyznacza rozprawę, a następnie zostanie wydany wyrok, w którym nakaz zapłaty zostanie:

całości utrzymany w mocy, w razie wykazania przez wierzyciela zasadności roszczeń dochodzonych w pozwie;

– w części utrzymany w mocy, na przykład w razie wykazania przez dłużnika, że kwota dochodzona pozwem była zawyżona;

– uchylony, a pozew zostanie odrzucony. Na przykład w wypadku, gdy dłużnik wykazałby, że w tej sprawie zapadło już prawomocne orzeczenie, bądź też postępowanie zostanie umorzone. Jak również w sytuacji, gdy wierzycielowi nie przysługiwała legitymacja czynna w procesie. Mówiąc w skrócie nie przysługiwało mu prawo do dochodzonej wierzytelności.

Rolowanie pożyczki – czym jest i jak z nim walczyć?

/

Rolowanie pożyczki jest procederem powszechnie stosowanym przez firmy udzielające pożyczek. Na czym ono polega? Wyobraźmy sobie, że bierzemy pożyczkę w banku. Otrzymujemy pieniądze i zaczynamy spłacać raty. Z czasem jednak nie wytrzymujemy obciążenia finansowego i zaprzestajemy spłaty. Co zaproponuje nam wówczas pożyczkodawca? Bardzo często będzie to możliwość odroczenia płatności raty za „drobną” opłatą. Chcąc uniknąć wypowiedzenia umowy pożyczki godzimy się na propozycję pożyczkodawcy. Często jednak nie zauważamy, że choć mamy troszkę więcej czasu na zgromadzenie środków na spłatę zadłużenia, ono zamiast maleć – rośnie wskutek naliczania kolejnych opłat za przedłużanie płatności.

Dlaczego pożyczkodawcy tak robią?

Czy nie byłoby dla nich korzystniejszym rozwiązaniem wypowiedzenie umowy i złożenie pozwu w sądzie? Wbrew pozorom – nie. Celem takiego działania jest maksymalizowanie zysku po stronie pożyczkodawcy poprzez naliczanie kolejnych opłat żądanych od klienta. Nie są to jednak jakiekolwiek opłaty, lecz te związane z odroczeniem terminu spłaty pożyczki. Czy takie działanie jest legalne?

 Czym jest rolowanie pożyczki?

W obecnym stanie prawnym takie działanie nie jest legalne. Zmieniła to tzw. „Ustawa antylichwiarska”. Od 11 marca 2016 r. w wyżej wspomnianej ustawie pojawił się nowy przepis odnoszący się do kosztów kredytu w przypadku odroczenia spłaty zadłużenia. Przed wskazaną wyżej datą, pożyczkodawcy stosowali prosty zabieg, który przynosił im kolosalne zyski. Przykładowo, udzielali pożyczki na kwotę 400 złotych, a gdy klient popadał w opóźnienie, proponowali odroczenie terminu płatności – oczywiście za odpowiednią opłatą. Być może nie byłoby to najgorsze rozwiązanie, gdyby nie wysokość opłaty za przedłużenie, stosowanej przez firmy pożyczkowe. Bardzo często, po dłuższym okresie przedłużania, łączna kwota pożyczki do zwrotu jest kilkukrotnie wyższa, niż to, co zostało pożyczone. Nierzadko więc klient pożyczający od firmy pożyczkowej 400 zł, zostawał z długiem przekraczającym kwotę 800, a nawet 1000 zł!

Zmiany w ustawie z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim

Wcześniej, zanim zmiany weszły w życie, prolongata była sposobem pożyczkodawców na omijanie limitu odsetek. Obecnie limit odsetek maksymalnych wynosi 10% i to tej wysokości odsetek najczęściej żądają instytucje pożyczkowe. Jak wiadomo, to odsetki mają stanowić wynagrodzenie pożyczkodawcy za udzielenie pożyczki. Jednak oprocentowanie rzędu 10% firmom udzielającym pożyczki nie wystarcza. Jeżeli firma pożyczkowa żąda od nas zapłaty z tytułu jakiejś bliżej nieokreślonej opłaty, musi wykazać zasadność tego żądania i podstawę obliczenia jej wysokości. Czasy, kiedy pożyczkodawca mógł udzielać nam pożyczki na bardzo krótki okres, a potem żądać horrendalnych opłat za przedłużenie odeszły w niepamięć.

Sprzeciw od Nakazu Zapłaty

Szukasz pomocy w sprawach prawno-finansowych
Zapoznaj się z naszą ofertą

Kliknij by zobaczyć ofertę!   

Zgodnie z obecną regulacją jeśli w okresie 120 dni od daty wypłaty pożyczki spłata zostanie odroczona, za całkowitą kwotę kredytu przyjmuje się sumę kwoty udzielonej pożyczki oraz wypłaconego kredytu, którego spłata nie została jeszcze odroczona. Ma to wpływ na maksymalny pozaodsetkowy koszt kredytu, który jak wiemy, nie może być wyższy, niż całkowita kwota kredytu. Tym samym opłaty, jakie nałoży na nas pożyczkodawca z tytułu prolongaty łącznie z innymi opłatami muszą się zmieścić w limicie kosztów pozaodsetkowych naliczanych od pierwszej pożyczki. Obwarowanie to ważne jest wyłącznie w ciągu 120 dni od dnia wypłacenia pożyczki. Przykładowo, jeśli pożyczkę wypłacono nam dnia 1 stycznia, przedłużenie jej w dniu 1 czerwca nie będzie doznawało żadnych ograniczeń związanych z wysokością opłaty.

Co ważne, termin 120 dni liczy się od dnia wypłacenia pożyczki. Co to oznacza? Przepis ten nie ma zastosowania w przypadku opóźnienia w spłacie raty leasingu, czy za zakupiony na raty sprzęt. Pamiętajmy, że chodzi tutaj literalnie o wypłatę pieniędzy, czy to w gotówce, czy też za pośrednictwem przelewu.

Nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym

///

Czym dokładniej jest nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym? Jak się będzie wyglądać dalsze postępowanie po wydaniu nakazu? Co jeśli zignoruje się nakaz zapłaty? Tego wszystkiego dowiesz się w dalszej części artykułu.

Nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym – krótki wstęp

Postępowanie upominawcze, w którym sądy wydają nakazy zapłaty jest drogą pozwalającą na szybsze dochodzenie roszczeń pieniężnych przez wierzycieli. O tym, że toczyło się jakiekolwiek postępowanie, dowiadujemy się dopiero otrzymując drogą listowną nakaz zapłaty. Mimo, że  często jest to zaskoczenie, nie ma żadnych nieprawidłowości w takim stanie rzeczy. Sąd bowiem wydaje nakaz na posiedzeniu niejawnym, co oznacza, że nie zawiadamia nas o terminie takiego posiedzenia. Z pozoru w pierwszym momencie gdy odbierasz nakaz zapłaty możesz poczuć, że zostałeś pozbawiony prawa do obrony, bo sąd wydał rozstrzygnięcie niejako „za Twoimi  plecami”. Jednak w rzeczywistości tak nie jest. Otwarcie bowiem drogi do obrony Twoich interesów przed sądem, rozpoczyna się dopiero od momentu doręczenia nakazu zapłaty. Tym samym dopiero w momencie odebrania rzeczonego nakazu dowiadujemy się on o tym fakcie.

Najogólniej mówiąc to, że otrzymaliśmy dokument, będący orzeczeniem wydanym przez Sąd, wcale nie oznacza, że sprawa jest już definitywnie zakończona. Wręcz przeciwnie! To właśnie od tego momentu należy zacząć działać.

Nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym – czym jest ten dokument?

Nakazy zapłaty są wydawane przez sądy rejonowe i okręgowe głównie w sprawach o zapłatę, czyli odnośnie roszczeń pieniężnych. Mówiąc ogólnie, sądy wydają nakaz zapłaty jeśli z treści pozwu i załączonych dokumentów wynika, że dochodzone roszczenie jest zasadne, a przytoczone okoliczności nie budzą wątpliwości.

Jeżeli nie  wniesiemy sprzeciwu, nakaz uprawomocni się. Wtedy wierzyciela od uzyskania zaspokojenia w drodze przymusu będzie dzieliło zaledwie kilka kroków. Mianowicie wystarczy, że wystąpi on do Sądu o nadanie klauzuli wykonalności wyrokowi. Nakaz zapłaty opatrzony taką klauzulą stanowi już tytuł wykonawczy, na podstawie którego komornik może rozpocząć postępowanie egzekucyjne.

Sprzeciw od Nakazu Zapłaty

Sporządzamy Sprzeciw od nakazu zapłaty, prowadzimy sprawy przeciwko
FIZ-om, Bankom i firmom pożyczkowym
Zgłoś się a przeanalizujemy Twoją sprawę bezpłatnie!

Kliknij by otrzymać pomoc!   

Sąd wydał nakaz – co dalej?

Po wydaniu nakazu zapłaty jest on doręczany wraz z pozwem i pouczeniem o sposobie zaskarżenia takiego orzeczenia. Dyspozycja zawarta w nakazie w zasadzie sprowadza się do nakazania Ci zapłaty określonej sumy na rzecz wierzyciela w ciągu 2 tygodni od doręczenia nakazu. Te dwa tygodnie są kluczowe – bowiem albo zdecydujesz się zapłacić, albo też podejmiesz obronę i wniesiesz do sądu sprzeciw.

Brak reakcji z naszej strony w wyżej wskazanym terminie, będzie oznaczał uprawomocnienie się nakazu zapłaty. Wtedy nawet jeśli wierzyciel nie wykazał, że wierzytelność dochodzona pozwem mu przysługiwała, zawyżył kwoty jakie w rzeczywistości powinniśmy mu zwrócić – nakaz zapłaty pozostanie w mocy i będzie stanowił twardą podstawę do wyegzekwowania roszczenia na drodze egzekucji komorniczej. Argumenty podnoszone przez nas po upływie dwutygodniowego terminu nie będą miały żadnego znaczenia. Nawet jeśli okazałyby się one zasadne, nie będą w stanie w żaden sposób wpłynąć na wydany nakaz. Skutkować to będzie tym, że będziemy zmuszeni zapłacić.

Co się stanie jeśli nie zareaguję na przesyłkę?

Dlaczego tak ważne jest, by odebrać przesyłkę zawierającą nakaz zapłaty? Najistotniejszą datą z Naszego  punktu widzenia jest data doręczenia nakazu zapłaty. Należy w tym miejscu rozróżnić kwestie  odebrania korespondencji sądowej, od jej doręczenia.

Wydawać by się mogło, że skoro mamy dwutygodniowy termin do wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym to liczymy go od daty doręczenia, to w wypadku kiedy wcale nie odbierzemy korespondencji, termin ten nie rozpocznie biegu. Tak jednak się nie dzieje, bowiem w wypadku przesyłek sądowych stosuje się tzw. fikcję doręczenia. Chodzi tu o sytuację podwójnego awizowania przesyłki, która na miejsce w razie nieodebrania przesyłki bezpośrednio od listonosza, bądź w ciągu 14 dni na miejscu, w placówce pocztowej. W takim wypadku uznaje się, że została ona doręczona prawidłowo i wyżej wskazywane terminy na podjęcie obrony rozpoczynają swój bieg.

Skutek nieodebrania przesyłki z nakazem zapłaty może być więc dla nas bardzo doniosły. Wraz z upływem czternastego dnia od dnia doręczenia korespondencji nakaz zapłaty uprawomocni się. Oznacza to, że wierzyciel będzie mógł rozpocząć drogę do wyegzekwowania należności na drodze postępowania egzekucyjnego.

Nakaz zapłaty skierowany był przez sąd  na niewłaściwy adres

Oczywiście, sytuacja kształtuje się nieco inaczej w wypadku. gdy nakaz zapłaty był  kierowany  na adres pod którym nie mieszkałeś. Mogło tak być z powodu posiadania przez wierzyciela Twoich nieprawidłowych danych adresowych. Mimo upływu 14-dniowego terminu do wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty jest szansa na podjęcie skutecznego działania. Gdyby tak nie było  zostałbyś całkowicie pozbawiony możliwości obrony, której to nie mogłeś podjąć, bo przecież nie wiedziałeś, że jakikolwiek nakaz został przeciwko Tobie wydany. W takim wypadku możesz odwołać się  do sądu, by ten umożliwił Ci wniesienie sprzeciwu, mimo, iż termin do wniesienia sprzeciwu jeszcze nie rozpoczął biegu, bądź o doręczenie nakazu z pozwem na właściwy adres. Więcej o tym jak umotywować taki wniosek znajdziesz tutaj.

Wniosę sprzeciw i co dalej – czyli jak będzie wyglądało dalsze postępowanie

Jak już wyżej wspomniano,  by uchronić się przed obowiązkiem zapłaty wynikającym z wydanego przeciwko nam nakazu, może wnieść do sądu sprzeciw. Pismo takie wnosi się do sądu, który wydał nakaz zapłaty, a w przypadku nakazu wydanego przez referendarza sądowego – do sądu, przed którym wytoczono powództwo.

W sprzeciwie powinniśmy  przede wszystkim wskazać jaką część nakazu zapłaty zaskarża oraz jakie podnosi zarzuty. Przykładowymi zarzutami jest m. in. zarzut niewykazania nieistnienia/bądź wysokości roszczenia dochodzonego pozwem, czy chociażby zarzut przedawnienia. Ważne także, by w sprzeciwie powołać wszelkie twierdzenia i dowody jakie chcemy wykorzystać w procesie. W przeciwnym wypadku, sąd może uznać je za spóźnione i nie wziąć ich po uwagę rozstrzygając sprawę na rozprawie. Istotnym wymogiem jest także wniesienie sprzeciwu na gotowym, urzędowym formularzu, w sytuacji jeśli pozew wniesiony był również na formularzu. Ponadto sprzeciw musi spełniać także inne wymogi formalne, którymi obwarowane są pisma procesowe. Jak sporządzić sprzeciw od nakazu zapłaty i co dokładnie powinien on zawierać dowiesz się  tutaj.

Dostałeś nakaz zapłaty z sądu elektronicznego w Lublinie
Sprawdź tutaj jakie zarzuty warto podnieść!

Nakaz zapłaty wraz ze skutecznym wniesieniem sprzeciwu traci swoją moc. Na marginesie wskazać należy, że skuteczne wniesienie zależne jest od spełnienia warunków formalnych dla tego pisma, dlatego tak ważne jest by przywiązywać do tego wagę.

Jeśli sąd stwierdzi braki formalne w sprzeciwie – wezwie do ich uzupełnienia.
Warto jednak zadbać, by wnoszony sprzeciw był kompletny i czynił zadość wymogom stawianym przez prawo. Trzeba mieć bowiem na uwadze, że wezwania do uzupełnienia braków przedłużają całe postępowanie, co może być bardzo niekorzystne w przypadku,  gdy w sprawie działa już komornik… Jeśli nie wiesz jak uzupełnić braki formalne sprzeciwu wejdź tutaj i dowiedz się więcej.

Bez znaczenia w zasadzie jest, czy twierdzenia które podnosimy  są trafne, czy też nie. Wskutek wpłynięcia sprzeciwu, jeśli spełnia on wszystkie formalne warunki i jest wniesiony w odpowiednim terminie, nakaz zapłaty traci moc, a przewodniczący wyznacza rozprawę i zarządza doręczenie powodowi sprzeciwu razem z wezwaniem na rozprawę. Dopiero wówczas, na rozprawie, rozpatrywane będą pod kątem zasadności zarzuty podnoszone w sprzeciwie przez pozwanego. Jeśli okażą się one wystarczająco „mocne” by zniweczyć żądania wywodzone pozwem przez wierzyciela – sąd oddali powództwo, czyli najprościej mówiąc pozwany wygra sprawę.

Czy można iść do sądu o przedawniony dług?

/

Często klienci pytają mnie, jak to w ogóle możliwe, że sąd „zezwolił” na dochodzenie przed sądem przedawnionej wierzytelności. Odpowiedź zawsze brzmi – wierzyciel może złożyć taki pozew. Rzeczą dłużnika jest podjąć obronę i udowodnić, że jest to przedawniony dług.

  1. Przedawniony dług – Obecnie

Na obecną chwilę przedawnienie roszczenia rodzi taki skutek, że dłużnik ma prawo odmówić zapłaty. Oznacza to, że wierzyciel może żądać spłaty nawet świadczenia już przedawnionego. Dlatego nie ma żadnych przeszkód w kierowaniu do sądu pozwu o zapłatę nawet, gdy do przedawnienia już doszło. Jeśli pozwany zechce skorzystać z przysługującego mu prawa do podniesienia zarzutu przedawnienia, może wnieść sprzeciw/zarzuty od nakazu zapłaty/wyroku zaocznego, bądź odpowiedź na pozew, w którym do dokumencie odmówi zapłaty z powołaniem się na przedawnienie.

Sprzeciw od Nakazu Zapłaty

Dostałeś Nakaz Zapłaty z Sądu?
Przedawniony dług jest dochodzony od Ciebie?
Masz tylko 14 dni na złożenie sprzeciwu.
Zgłoś się a przeanalizujemy Twoją sprawę bezpłatnie!

Kliknij by otrzymać pomoc!   

    1. Przedawniony dług – Po nadchodzących zmianach

Teoretycznie po proponowanych zmianach w kodeksie cywilnym dochodzenie przedawnionych długów będzie niedozwolone. Ma to zagwarantować nowy artykuł 117 § 21 kodeksu cywilnego w brzmieniu:

Po upływie terminu przedawnienia nie można domagać się zaspokojenia roszczenia przysługującego przeciwko konsumentowi.

Ten przepis w praktyce jednak nic nie zmieni, tj. wierzyciele nadal będą mogli kierować do sądów pozwy o zapłatę przedawnionych długów i, jeśli dłużnik nie podejmie obrony, będą one uwzględniane.

Dlaczego? Ponieważ w żadnym miejscu nowelizacja nie przewiduje, że sądy będą zobowiązane badać przedawnienie z urzędu. Nawet w treści uzasadnienia do projektu ustawy czytamy:

 „Należy też zaznaczyć, że stosowanie przez sąd omawianej normy prawa materialnego, nie może być utożsamiane z prowadzeniem przez sąd „z urzędu” postępowania dowodowego w procesie cywilnym (…)”

W praktyce oznacza to, że owszem, wierzyciel nie będzie mógł się domagać zaspokojenia przedawnionego roszczenia, ale to dłużnik i tak będzie musiał wykazać, że to roszczenie się przedawniło. Wierzyciel nie będzie musiał tego wykazywać w pozwie, a sąd nie zbada tej kwestii z urzędu.

Dlatego, w myśl starej maksymy – jeśli na kogoś liczyć, to na siebie – pozwany powinien zawsze sprawdzić, czy dochodzona od niego należność nie jest przedawniona.

Jeśli nie jesteś pewny, czy Twój dług się przedawnił, zapraszam do kontaktu. Postaramy się pomóc w obliczeniach.

Przedsądowe wezwanie do zapłaty przedawnionego długu – co dalej?

///

Po zakupie długu firmy windykacyjne, najczęściej różnorakie fundusze sekurytyzacyjne, przystępują do windykacji swoich należności. W pierwszej kolejności możemy spodziewać się pisemnych wezwań do restrukturyzacji zobowiązania (czyli podpisania ugody). Później otrzymamy wezwania do zapłaty, ostatecznie – przedsądowe wezwanie do zapłaty. Czy różni się ono  w jakiś sposób od zwykłego wezwania?

Nie – wszystkie pisma wierzyciela są jedynie prywatną korespondencją. Niemniej powinniśmy mieć na uwadze, ze nadając do nas taką korespondencję wierzyciel daje nam znać, że zamierza skierować sprawę na drogę procesu sądowego. W tym momencie warto zatem przeanalizować swoją sytuację i podjąć ostateczną decyzję – zawieramy ugodę i spłacamy zobowiązanie, czy konsekwentnie odmawiamy zapłaty, chociażby ze względu na przedawnieni roszczenia.

Jeśli jesteśmy pewni, że roszczenie uległo przedawnieniu, bo np. minęło już 15 lat od terminu spłaty, a żadne postępowanie przed sądem nie miało w sprawie miejsca, my sami przy tym w tym okresie nie uznaliśmy długu, mamy pełne prawo do odmowy zapłaty. Jest to szczególnie uzasadnione w wypadkach, w których odsetki za opóźnienie znacznie przewyższają już kapitał, co jest wynikiem zaniechania przez wierzyciela dochodzenia zapłaty w terminie.

Jeżeli nie jesteś pewien czy Twoja wierzytelność uległa przedawnieniu skorzystaj z naszej pomocy. 

Jeśli obieramy drogę sądową, koniecznie powinniśmy zwracać uwagę na przychodzącą pocztę. Po otrzymaniu pozwu sąd bądź wyda nakaz zapłaty i doręczy nam go bezpośrednio z pozwem, bądź doręczy nam sam pozew z wezwaniem na rozprawę. Od odebrania tej przesyłki będziemy mieli 14 dni na napisanie sprzeciwu od nakazu zapłaty, bądź odpowiedzi na pozew.

Po rozpoznaniu sprawy sąd wyda orzeczenie i – jeśli zarzut przedawnienia będzie faktycznie uzasadniony – roszczenie powoda zostanie oddalone. Będzie to oznaczało, że sąd odmawia wydania wyroku zasądzającego, a tylko taki dokument mógłby stanowić podstawię do egzekucji komorniczej. Wyrok oddalający powództwo ma moc rzeczy osądzonej, co oznacza, że sprawa o dany dług nie będzie mogła już nigdy być przez sąd rozstrzygana.

Jak szybko sprawdzić treść księgi wieczystej ?

Jeśli chcemy sprawdzić treść księgi wieczystej nieruchomości mamy dwie opcje do wyboru. Albo wyciągnąć papierowy odpis stanu księgi z sądu, który ją prowadzi, albo sprawdzić stan elektronicznej księgi wieczystej.

Pierwsze rozwiązanie jest dłuższe ale sprawdzi się wszędzie tam, gdzie potrzebny nam jest oficjalny odpis z pieczęcią sądu. Jeśli natomiast chcemy uzyskać tylko informacje na temat stanu księgi i nie mamy zamiaru nigdzie przedkładać oficjalnego odpisu, wygodniej będzie sprawdzić jej treść w internecie. Dziś praktycznie dla każdej księgi prowadzona jest wersja elektroniczna dostępna bezpłatnie na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości (UWAGA na firmy, które udostępniają treści ksiąg wieczystych odpłatnie podczas gdy możemy ustalić treść za darmo korzystając z bazy państwowej!).

Załóżmy dwa warianty:

Mamy tylko „stary” numer czyli składający się wyłącznie z cyfr, dajmy na to 1234

 

Z takim numerem możemy spokojnie udać się do sądu prowadzącego księgę wieczystą (sekretariatu wydziału ksiąg wieczystych) po uzyskanie oficjalnego odpisu. Oczywiście uzyskamy go jedynie jeśli jesteśmy właścicielami nieruchomości. Trzeba liczyć się z obowiązkiem zapłaty kilkudziesięciu złotych – w zależności od ilości stron odpisu.

 

Jeśli chcemy sprawdzić stan księgi w internecie, musimy ustalić jej pełny numer, który wygląda mniej więcej tak: TO1T/0001234/5. Oto jak szybko ustalić taki numer. Proponuję wejść na bezpłatną stronę ministerstwa dostępną pod tym linkiem:

TUTAJ

Następnie rozwijamy listę, w której ukazują się  nazwy miast i wybieramy miasto, w którym znajduje się sąd prowadzący księgę. W następnym okienku wpisujemy „stary” numer księgi, którym dysponujemy, w naszym wypadku 1234.

Trzecie okienko przeznaczone jest na tzw. cyfrę kontrolną – od 0 do 9. Wpisujmy zatem te cyfry po kolei. Jeśli będzie to zły wybór ukaże się komunikat „zła cyfra kontrolna”, jeśli dobry – system przepuści nas dalej. Teraz wystarczy wpisać kod z obrazka … i gotowe.

 

Mamy tylko adres nieruchomości albo numer działki ale w ogóle nie znamy numeru księgi

 

Jeśli jesteśmy właścicielami nieruchomości – informację o numerze księgi wieczystej uzyskamy w starostwie powiatowym – wydziale geodezji i kartografii. Należy złożyć wniosek i go odpowiednio opłacić. Ostatnio opłata ta wynosiła 30 zł. Najlepiej jednak zatelefonować do starostwa albo udać się tam osobiście, żeby ustalić jak złożyć wniosek oraz jaka wysoka jest aktualnie opłata. Każde starostwo może mieć w tym względzie inne praktyki. Żeby załatwić sprawę szybko (od 1 dnia do miesiąca, półtora) lepiej najpierw ustalić odpowiednią ścieżkę działania z urzędnikiem.

 

Jeśli nie jesteśmy właścicielami nieruchomości, to w starostwie nie mamy co liczyć na udostępnienie numeru księgi po adresie. Teoretycznie możemy go uzyskać wykazując tzw. interes prawny, w praktyce bardzo trudno uzyskać ze starostwa numer księgi powołując się na ten interes.

Pozostają wówczas portale internetowe, które odpłatnie udostępniają numery ksiąg wieczystych po adresie albo numerze działki (każdej osobie – nie tylko właścicielom). Ja korzystam akurat ze strony www.ksiegiwieczyste.pl (opłata od jednego numeru – aktualnie 39 zł). Plus jest taki, że numer dostajemy od razu i nie musimy na niego czekać tygodniami.

Tylko nie mylmy portali udostępniających NUMER księgi po adresie albo numerze działki z portalami, które odpłatnie udostępniają TREŚĆ księgi wieczystej, gdy już znamy numer.

 

Skoro mamy już numer księgi możemy, jeśli jesteśmy właścicielami – udać się do sądu po odpis, jeśli nie – przejrzeć stan elektronicznej księgi wieczystej nieodpłatnie na wskazanej wyżej stronie ministerstwa sprawiedliwości.

Profi Credit zawyża koszty pożyczki i przegrywa sprawę

//

Jeśli koszt Twojej pożyczki wydaje Ci się podejrzanie wysoki, warto prześledzić sprawę. Często, jako konsumenci, ufamy, że znany na rynku pożyczkodawca postępuje zgodnie z prawem i dobrymi obyczajami. Okazuje się jednak, że taka postawa konsumenta jest często wykorzystywana. Potwierdził to kolejny wyrok Sądu Rejonowego w Bielsku – Białej oddalający powództwo firmy Profi Credit Polska SA o zapłatę sztucznie zawyżonych kosztów pożyczki (sygn. akt X C 577/17).

Stan faktyczny sprawy przedstawia się następująco. Pozwany, będący konsumentem,  zaciągnął pożyczkę w Profi Credit. Otrzymał 4 000 zł. Spłacał ile mógł – łącznie 5 739,00 zł. Mimo spłaty sumy znacznie przewyższającej pożyczoną kwotę, zadłużenie wciąż było wysokie. Pojawiły się problemy z płatnościami. Odezwał się windykator terenowy, który zażądał zapłaty jeszcze kilku tysięcy złotych.

Ostatecznie pożyczkobiorca odebrał sądowy nakaz zapłaty na kwotę … 9 295,28 zł!

W toku sprawy okazało się tymczasem, że pozwany pożyczkobiorca nie jest już nic winien firmie Profi Credit Polska SA. Powództwo zostało oddalone.

Jak to możliwe?

Przede wszystkim powód przedstawił wszystkie dokumenty odnośnie tej pożyczki i przyznał, że pozwany spłacił już dużą część swojego zobowiązania.

Co do reszty, okazuje się, że firmy pożyczkowe, w tym wypadku Profi Credit, ukrywają swoją dodatkową prowizję pod rzekomymi kosztami ubezpieczenia pożyczki. W tym konkretnym przypadku udzielono pożyczki w wysokości 4 000 zł, a koszt jej ubezpieczenia wyniósł aż 4 615 zł! Do tego doszły jeszcze wyssane z palca oraz nieudowodnione w żaden sposób koszty windykacji i … okazało się, że pożyczka jest już w całości spłacona, a firma nadużywa swoich praw i działa niezgodnie z zasadami współżycia społecznego.

Jeśli masz podobną sprawę, przeczytaj swoją umowę pożyczkową i poważnie rozważ podjęcie obrony – warto.

Przedawnienie długu a hipoteka

//

Masz z różnych powodów niespłacony kredyt hipoteczny w banku? A może bank sprzedał już Twój dług do funduszu, który z kolei przeniósł hipotekę na siebie i teraz złożył w sądzie pozew o zapłatę? Zastanawiając się nad możliwością skorzystania z zarzutu przedawnienia pewnie natknąłeś się już na art. 77 ustawy o księgach wieczystych i hipotece, który nie brzmi dla Ciebie obiecująco:

Przedawnienie wierzytelności zabezpieczonej hipoteką nie narusza uprawnienia wierzyciela hipotecznego do uzyskania zaspokojenia z nieruchomości obciążonej.

Bardzo łatwo wyciągnąć stąd wniosek, że w sprawie już nic nie da się zrobić ponieważ, jak to się powszechnie przyjmuje „wierzytelność zabezpieczona hipoteką nie ulega przedawnieniu”. Otóż nic bardziej błędnego. Wskazany przepis nie stanowi, że wierzytelność nie przedawnia się. Daje on wierzycielowi jedynie prawo do uzyskania zabezpieczenia Z NIERUCHOMOŚCI OBCIĄŻONEJ nawet jeśli doszło do przedawnienia zabezpieczonej wierzytelności.

Proces z Bankiem

Szukasz pomocy w sprawach prawno-finansowych
Dostałeś pozew, nakaz zapłaty lub wypowiedzenie umowy z banku
Jesteśmy  w stanie Ci pomoc
Zapoznaj się z naszą ofertą

Kliknij by zobaczyć ofertę!   

Co to oznacza w praktyce? Otóż, jeśli otrzymasz nakaz zapłaty albo pozew z wezwaniem na rozprawę i nie podniesiesz zarzutu przedawnienia (zakładając oczywiście, że nie masz innych zastrzeżeń, np. co do samego istnienia długu albo jego wysokości), to odpowiadał będziesz za cały dług całym swoim majątkiem. Komornik będzie mógł zająć Twój rachunek bankowy, pensję, świadczenia z urzędu skarbowego i ZUS, ruchomości (np. samochód) no i oczywiście nieruchomości – zarówno tę, która stanowi zabezpieczenie spłaty kredytu, jak i wszystkie inne, których jesteś właścicielem.

Jeśli natomiast wierzytelność jest przedawniona i powołasz się na ten fakt przed sądem w sprzeciwie od nakazu zapłaty, odpowiedzi na pozew, czy też w toku postępowania – sąd ograniczy Twoją odpowiedzialność jedynie do nieruchomości, na której została ustanowiona hipoteka.

W wielu przypadkach będzie to niewielkie pocieszenie. Szczególnie wtedy, gdy dom czy mieszkanie jest właściwie jedynym Twoim majątkiem, z którego wierzyciel może się zaspokoić. Dla wielu jednak taki zapis w wyroku kończącym postępowanie będzie miał duże znaczenie, bo ocali od egzekucji ich pozostały majątek. Nierzadko jest też tak, że właścicielami nieruchomości jesteśmy tylko nominalnie i w rzeczywistości nie mamy już z nią zbyt wiele wspólnego. Wówczas takie ograniczenie de facto ratuje nasz majątek przed egzekucją komorniczą.

Wniosek do Rzecznika Finansowego a przedawnienie

///

10 stycznia 2017 roku weszła w życie ważna regulacja dla konsumentów. Szczególne korzyści niesie ona dla rzeszy „frankowiczów” w zakresie przerwania biegu przedawnienia ich roszczeń w stosunku do banków.  Mowa o ustawie z dnia 23 września 2016 r. o pozasądowym rozwiązywaniu sporów konsumenckich.

Szczególnie ważny jest art. 36 wskazanej wyżej ustawy. Na jego mocy wszczęcie postępowania polubownego przed Rzecznikiem Finansowym przerywa bieg przedawnienia roszczeń wnioskodawcy. Jest to bardzo ważna zmiana. Do tej pory aby nie doprowadzić do przedawnienia roszczenia trzeba było zdecydować się na złożenie pozwu w sądzie, co nierzadko wiąże się z wysokimi kosztami, bądź skierowanie do sądu zawezwania do próby ugodowej.

Obecnie już samo skierowanie sprawy do Rzecznika Finansowego w postępowaniu polubownym przerywa bieg przedawnienia, który zaczyna biec na nowo dopiero po zakończeniu tego postępowania. Termin przedawnienia roszczeń dla konsumentów wynosi 10 lat.

Wniosek do Rzecznika Finansowego składamy po nieuwzględnieniu przez bank lub innego przedsiębiorcę naszej reklamacji, którą podmioty te mają obowiązek rozpatrzyć w ciągu 30 dni.

Musimy jednak mieć na względzie planowane zmiany w instytucji przedawnienia, o których niedawno pisaliśmy. Jedna z projektowanych modyfikacji ma polegać na tym, że po przerwie biegu przedawnienia termin 10-letni (a właściwie 6-letni, bo projekt przewiduje też skrócenie terminu przedawnienia roszczeń przysługujących konsumentom) nie będzie biegł na nowo. W zamian rozpocznie bieg termin półroczny, po którego upływie roszczenie ma się definitywnie przedawnić.

Resort sprawiedliwości zapowiada, że nowelizacja w zakresie przedawnienia nastąpi w pierwszym półroczu 2017 r. Oczywiście nie wiemy, czy wszystkie planowane zmiany ostatecznie zostaną uchwalone. Musimy uzbroić się w cierpliwość… Jedno jest pewne – będziemy Was informować rzetelnie i na bieżąco.

Sądy nową nadzieją frankowiczów

//

Do tej pory państwo nie znalazło ostatecznego rozwiązania problemu frankowiczów. Również Sądy częściej orzekały na korzyść banków, niż kredytobiorców. Rok 2016 stanowi przełom. Coraz to nowe Sądy na terenie całej Polski torują korzystną dla kredytobiorców linię orzeczniczą.

Wielkim wsparciem dla sądów powszechnych był wydany w tym roku przez Rzecznika Finansowego raport. Rzecznik kompleksowo zbadał problem kredytów frankowych na polskim rynku finansowym i dopatrzył się wielu naruszeń prawa. Od stosowania przez banki tzw. spreadów walutowych poprzez niesłuszne pobieranie dodatkowych opłat po najważniejsze uchybienia w sposobie przeliczania kwot kredytów i rat. Okazuje się, że banki jednostronnie ustalały kursy walut oraz sposób ich doboru, w zależności od tego, który był dla nich korzystniejszy. Z punktu widzenia ochrony praw konsumenta taka praktyka jest niedopuszczalna.

Stanowisko w dyskusji zajął również Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Urząd podkreśla, że obecny trend jest zgodny z prawodawstwem i orzecznictwem Unii Europejskiej.

Gwoździem do trumny banków, jak już wspomniano wyżej, jest tzw. klauzula indeksacyjna. Skoro w umowie nie odwołano się do żadnego niezależnego kursu, po którym bank miał przeliczać kwoty kredytu i rat, to w rezultacie mógł przyjąć każdy korzystniejszy dla siebie kurs. Oczywiście jest to tylko czubek góry lodowej, bo wiele innych klauzul zawartych w umowach bankowych może być uznane za krzywdzące dla konsumenta i na skutek tego nieważne.

Co w takiej sytuacji dzieje się z kredytem? To zależy od uznania sądu. Niektóre sądy uznają, że klauzule niedozwolone należy wykreślić z umowy. Tym samym wykreśla się zapis, mówiący o przewalutowaniu kredytu, a zobowiązanie staje się kredytem złotówkowym z tradycyjnym oprocentowaniem. Po przeliczeniu wpłaconych do banku kwot często okazuje się, że kredytobiorcy nadpłacili i należy im się zwrot.

Zdarza się, że sądy przyjmują nawet bardziej korzystną dla kredytobiorców interpretację. Stają na stanowisku, że kredyty frankowe w ogóle nie są kredytami w rozumieniu prawa bankowego dlatego cała umowa kredytu jest od samego początku nieważna – nie tylko poszczególne jej elementy. Skoro tak, to kredytobiorca powinien po prostu zwrócić bankowi tę kwotę złotówek, którą bank przelał na jego konto. Tutaj oszczędzamy dodatkowo na oprocentowaniu.

Trzeba też pamiętać, że przedawnienie roszczeń o zwrot od banku ewentualnej nadpłaty wynosi lat dziesięć i przy uznaniu całej umowy za nieważną liczone jest od dnia wypłaty środków na konto kredytobiorcy.

Na koniec odrobina dziegciu w tej beczce miodu. Sądy są niezawisłe i niezwiązane orzecznictwem innych sądów powszechnych ani opiniami urzędów. Skład orzekający może zgadzać się z najnowszą linią orzeczniczą albo mieć zupełnie inne zdanie. Nie należy też zapominać, że sąd rozpatruje każdą sprawę indywidualnie, a każda jest inna. Pojawiła się jednak iskierka nadziei i może uda się zahamować choć część bankowych nadużyć zanim sprawa zostanie rozwiązana odgórnie i w skali całego kraju, na co czekamy od wielu lat.