Windykacja

Nest Bank uchylenie wyroku i oddalenie powództwa

/////

W styczniu 2020 roku Sąd Okręgowy w Suwałkach wydał wyrok zaoczny, w którym zasądził na rzecz Nest Banku kwotę 215 708,07 zł. Sprawa trafiła do Prawników od Długu. Po trzech miesiącach było już po wszystkim. Sprawa zakończyła się uchyleniem wyroku zaocznego i oddaleniem powództwa w całości.

Wyrok zaoczny Nest Bank

9 stycznia 2020 roku SO w Suwałkach wydał wyrok zaoczny i nadał mu rygor natychmiastowej wykonalności. Sprawa trafiła do Prawników od Długu. Już 20 stycznia został złożony sprzeciw od wyroku zaocznego. W tym wypadku wiązało się to również z wniesieniem przez klienta opłaty do sprzeciwu. Klient był konsumentem więc opłata wyniosła 1000 zł.

Zniesienie rygoru natychmiastowej wykonalności

W pierwszej kolejności należało zająć się zniesieniem rygoru natychmiastowej wykonalności, który powodował, że mimo toczącego się procesu do akcji mógł wkroczyć komornik. Sąd wdał postanowienie, w którym zawiesił wykonalność wyroku zaocznego w punkcie I i II.

Nest bank uchylenie wyroku zaocznego

Teraz do pracy przystąpili specjaliści kancelarii Prawników do Długu, specjalizujący się w podważaniu wyroków sądowych w sprawach kierowych przez banki i inne instytucje sektora finansowego. Do sądu skierowany został sprzeciw. Był on na tyle skuteczny, że już 10 marca 2020 roku SO w Suwałkach uchylił wyrok zaoczny i oddalił powództwo w całości.

Dlaczego oddalono powództwo i co ma z tym wspólnego Pra Grup i Horyzont

Powództwo oddalono z powodu braku jego wymagalności. Bank w sposób nieprawidłowy wypowiedział umowę kredytu. Wisienką na torcie jest fakt, że w trakcie procesu dług został sprzedany na rzecz Horyzont Niestandoryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty.

Do cesji wierzytelności nie doszło

Dlaczego jest to tak ważne? Z doświadczenia wiem, że fundusze sekurytyzacyjne kupują ” istniejące i wymagalne zobowiązania”. A to zobowiązanie nie spełnia przynajmniej jednego z dwóch warunków. Można więc domniemywać, że nie doszło do cesji wierzytelności.

Krajobraz po koronawirusie – Antykryzysowy poradnik dla przedsiębiorców (cz.1)

//

Jak słychać ze świata: ponoć wszyscy nas chwalą. Rozpowszechnieniu się pandemii powiedzieliśmy stanowcze NIE. Wybraliśmy bowiem wariant „na ostro”, czyli pozamykać co się da i to w bardzo krótkim odstępie czasu od wykrycia pierwszego przypadku zarażenia koronowirusem.

Nie opiniuję działań podjętych przez nasz rząd, bowiem nie mam w tej dziedzinie kompetencji. Jednakowoż, jako przedsiębiorca z ponad 25-letnim doświadczeniem w prowadzeniu własnego biznesu, nie mogę nie widzieć skutków takiej formy ratowania zdrowia Polaków. Tym bardziej, że specjalizuję się w działaniach antykryzysowych, tj. kiedy dana osoba lub firma traci kompletnie płynność finansową. Powód wpadnięcia w niedostatek w tym wypadku jest mniej istotny.

Jeśli jesteś przedsiębiorcą i śmierć zajrzała Ci w oczy, pozwól sobie pomóc. Przedstawię Ci jak do problemu podejść, aby nie przegrać swojego życia,  co może być skutkiem ubocznym pandemii wirusa, lub też efektem działań podjętych przez nasz rząd.

Na początek, trzeba popracować nad swoją głową. Mocno.

Krok pierwszy: Wystudź emocje i nade wszystko nie panikuj!

Widzę, że już masz dosyć takich mądrych rad. Nie masz racji. Jedną z najważniejszych zasad, jakich nauczył mnie biznes, przedstawiam poniżej:

„Wszystko co robisz pod wpływem emocji, robisz źle

To co Ci się przydarzyło jest nazywane w biznesie jako „czarny łabędź”. To od tytułu bestselerowej książki Nassima Taleba. Co pewien czas ma miejsce zdarzenie, niemożliwe do przewidzenia, które może doprowadzić do ruiny prowadzoną przez Ciebie firmę. Zgodnie z teorią Taleba, z którą w  pełni się zgadzam, nie można prognozować przyszłości, tylko na podstawie zdarzeń z przeszłości. Bo może przyjść nieoczekiwanie właśnie „czarny łabędź” i to Cię właśnie spotkało.

Po prostu musisz tę sytuację zaakceptować. A nie rozpaczać nad losem Twojej firmy, który – jeśli na przykład robisz w turystyce – jest obecnie łatwy do przewidzenia. W takim przypadku obaj wiemy, że nie będzie dobrze, więc znieś ten oczywisty fakt po męsku.

Krok drugi: Zaprzestań identyfikowania się ze swoim biznesem. Myśl o sobie.

Pogrzeb Twojej firmy nie oznacza końca Twojego życia. Ale to musisz sam wypracować w swojej głowie. Wspaniale nastrój chwili opisuje piosenka, którą na pewno znasz:

„Choć majątek prysł, on nie stoczył się
Wytłumaczyć umiał sobie wtedy właśnie, że

Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy…”

Jeśli więc skutecznie przeszedłeś przez dwa pierwsze kroki, najwyższy czas na konstrukcję. Najpierw dokonaj pełnej, uczciwej analizy sytuacji, odpowiadając sobie na pytania: Co nas czeka po zakończeniu kwarantanny? I kiedy faktycznie to nastąpi?

Krok trzeci: przeprowadź gruntowną analizę sytuacji. Ale nie oszukuj sam siebie!

Zwróć uwagę na ostatnie zdanie powyżej.  Podczas analizy może będziesz próbował się pocieszać, że jak tylko zostanie odwołana kwarantanna, to wszystko wróci do normy, tj. do stanu poprzedniego. Nie wróci.  Błędna analiza sytuacji, zbyt optymistyczna, doprowadzi Cię do fałszywych wniosków. Więc teraz może będzie Ci lżej, ale potem – jeśli nie ziści się Twoja wersja – nie będziesz przygotowany na zderzenie z rzeczywistością. Przez to zaliczysz drugi, być może jeszcze bardziej potężny cios.

Ja taką analizę, na użytek własnych biznesów, przeprowadziłem w dniach 14-15 marca. Poniżej moje przemyślenia. Być może ze mną się nie zgodzisz w niektórych kwestiach, być może potem okaże się, że to Ty miałeś rację. Nie ma to znaczenia – każdy z nas robi plan na własny użytek.

Oto jakie ja sobie zadałem pytania, kiedy dowiedziałem się, że wkrótce prawie wszystko będzie pozamykane.

Pytanie nr 1. Kiedy zaczniemy znowu żyć normalnie? Czyli kiedy zostanie odwołana kwarantanna?

Oczywiście nikt takiej wiedzy dziś nie ma. Ja założyłem, że statystycznie będzie to dwa miesiące. Może trzy. I wtedy będzie można wyjść z domu, zawieźć dzieci do szkoły, pójść do kina, czy na biznesowy lunch, a przede wszystkim na siłownię (bo tego mnie najbardziej brakuje).

To założenie może się wydawać niektórym optymistyczne. Pewnie duża część Polaków sądzi, że w tak krótkim czasie niebezpieczeństwo nie minie. Może tak być.

Jednak, jeśli uznamy, że powinniśmy siedzieć w domu do skutku i może to trwać np. do końca roku, odpowiem: to już właściwie możemy wcale nie wychodzić. Powariujemy. Wszystko zniszczymy, całą naszą cywilizację. Z dwojga złego wolę złapać wirusa, niż skończyć jako wariat, szukający czegoś do jedzenia na śmietnikach. Zdrowie fizyczne jest bardzo ważne, ale nie zapominajmy też o stanie naszej psychiki.

Dlatego też, założyłem w miarę optymistyczną wersję, iż kwarantanna potrwa nie dłużej niż 2-3 miesiące.

Zdaję sobie też doskonale sprawę, iż nawet ta „optymistyczna wersja” spowoduje potężne straty u 90 proc. firm, z których około 20-30 proc. musi zbankrutować. Może zdarzyć się, niestety, także w Twoim biznesie. Dlatego przypominam raz jeszcze: w tak krytycznej sytuacji, nie identyfikuj się ze swoją firmą! Bo inaczej razem pójdziecie na dno.

Czas na kolejne pytanie.

Pytanie nr 2. Czy szykowana przez rząd tarcza antykryzysowa uratuje sytuację?

Sprawa oczywista: nie ma takiej możliwości. Naszej gospodarki nie pociągnie w górę znaczący wzrost produkcji i sprzedaży papieru toaletowego. Wszak przez wiele, wiele lat polska ekonomia funkcjonowała dzięki takim ludziom jak my, czyli głównie z efektów pracy przedsiębiorców z grupy małych i średnich firm. To my tworzymy stanowiska pracy, my wnosimy do budżetu kwoty danin, w tym różnego rodzaju podatki, składki na ZUS. Jeśli więc, przyjmiemy założenie, że uda uratować się przedsiębiorców  poprzez odwrócenie sytuacji (czyli prowadzący swój biznes idą do budżetowej kasy, żeby wyjąć coś dla siebie, a nie wpłacać tamże), jest to rozumowanie nader naiwne.

Moim zdaniem, z którym oczywiście nie musisz się godzić, pomoc takowa   będzie, ale z pewnością będzie to przysłowiowa kropla w morzu potrzeb. Wiele branż zostanie zmieciona z powierzchni ziemi (np. turystyka, po części transport) i sporo czasu upłynie, zanim się uda tę lukę odtworzyć.

Jaki z tego wniosek? Licz na siebie, a nie na systemową pomoc. Pięć lat temu, jak pewnie pamiętasz, obiecano ją frankowiczom, na przeszkodzie jednak stanęły szacowane koszty takiej pomocy. W tym przypadku, potrzebne środki na ratowanie przedsiębiorców są niemal niemożliwe do oszacowania.

Pytanie nr 3. Co zmieni się po zakończeniu kwarantanny? Jak to wpłynie na Twój biznes?

Wyobraź sobie np., że otrzymujemy informację, iż wszystko się otwiera od początku maja b.r. Czy nagle Polacy rzucą się do sklepów, restauracji i zaczną jeździć na wycieczki po świecie? Oczywiście – nie. Przez dość długi czas koronawirus pozostanie w naszych głowach. Nabierzemy nawyków ostrożności (często przesadnej), strach przed chorobą nie minie. Będziemy więc zupełnie innym rynkiem konsumentów, niż jeszcze w lutym b.r.

Zmieni się drastycznie rynek pracy. Część branż padnie, w większości spadnie zatrudnienie. Powstanie znaczące bezrobocie. W konsekwencji sprzedaż detaliczna (poza wydatkami koniecznymi na jedzenie i artykuły higieniczne) ogromnie zmaleje. I taka sytuacja utrzyma się na rynku, bardzo, bardzo długo.

W tym miejscu już potrzebna jest osobna analiza Twojej branży i firmy. Masz 100 pracowników? Jak oceniasz zapotrzebowanie na siłę roboczą po zakończeniu kwarantanny? Jaki będzie potencjalny zbyt na Twoje usługi, czy towary?

Na koniec będziesz musiał sobie odpowiedzieć – szczerze –  na najważniejsze pytanie:

Pytanie nr 4. Czy po zakończeniu kwarantanny Twój biznes będzie miał sens?

W wielu przypadkach, wyjdzie z tej analizy, że nie będzie miał sensu. Pewnie myślisz sobie, skoro tak – to po co mi ta wiedza? Po co mi takie „mądre” porady? Wsiadam do autobusu „koniec wyścigu” i  zamykam temat.

I tu właśnie jesteś w największym błędzie. Jednym z bardzo ważnych ostrzeżeń w życiu i biznesie jest:

„Nigdy nie jest tak źle, aby nie mogło być gorzej”

Oznacza to, że jeśli pogodzisz się ze swym losem przegranego, to nikt co nie pomoże. Każdy miesiąc, rok, będzie pogarszał Twoją sytuację, jeśli poddasz się po tym ciosie. Najgorszym działaniem wtedy jest brak działania. 

Dla mnie rasowy przedsiębiorca to taka rosyjska wańka – wstańka. Ile razy ją przewrócisz, zawsze się podnosi. Czasem z odłamaną częścią, czasem poobijana – ale zawsze wstaje. I dalej się uśmiecha.

Jeśli więc i Ty uważasz, że nie wszystko przepadło i chcesz się podnieść, jak opisana wańka – wstańka, zapoznaj się z drugą częścią mojego poradnika, który ukaże się już za tydzień. Znajdziesz w nim przede wszystkim rady, jakie działania polecam w takiej sytuacji oraz jakich błędów trzeba się wystrzegać.

Na koniec krótkie podsumowanie. Moje rady to nie teoria. To praktyka. To doświadczenie z ponad 25 lat prowadzonych przeze mnie biznesów (w kilku branżach), kiedy z okresu super koniunktury, wielkich żniw i dolce vita, napotykałem po jakimś czasie na swojej drodze czarnego łabędzia. I trzeba było zacząć od nowa. Co najmniej 5 razy notowałem ciężki upadek, ale zawsze udało mi się potem podnieść. Bo zawsze starałem się być taką wańką-wstańką.  A od kilku lat pomoc osobom nadmiernie zadłużonym, które straciły życia sens – stanowi w mojej działalności tzw. core biznes.

Jeśli choć trochę Cię przekonałem, że wiem co mówię, zapoznaj się z drugą częścią mojego poradnika.

Artykuł ukazał się z Tygodniku Wprost w dniu 23.03.2020. Publikujemy go za zgodą autora Pana Krysztofa Oppenheima

Nowelizacja przepisów o komornikach sądowych – rewolucja w świecie windykacji

/

Od 01 stycznia 2019 r. w świecie windykacji komorniczej zajdą wielkie zmiany. W ostatnich latach zawód komornika sądowego nie cieszył się zaufaniem społeczeństwa. Nowelizacja przepisów o komornikach sądowych ma na celu zmienić opinię publiczną w tym zakresie i skończyć z nadużyciami ze strony komorników sądowych, o których od czasu do czasu głośno w mediach. Jakie zmiany czekają komorników sądowych po wejściu w życie nowelizacji przeczytasz poniżej.

 Nowelizacja przepisów o komornikach sądowych – nadzór nad komornikami

Obecnie nadzór nad komornikami jest tak naprawdę jedynie teoretyczny. Co prawda prezes sądu rejonowego ma nad nim formalną kontrolę, jednakże nie może zawiesić komornika w czynnościach lub go od nich odsunąć. Nie może także złożyć wniosku o odwołanie komornika nawet, gdy ma wiedzę na temat jego bezprawnego działania. Od 2019 r. prezes sądu rejonowego zostanie do tego uprawniony. Będzie mógł w trybie natychmiastowym odsunąć komornika od czynności, a nawet wnieść do Ministra Sprawiedliwości o odwołanie komornika sądowego ze stanowiska. Możliwa także stanie się kontrola poprzez wizytację, lustrację, czy skierowanie komornika na badania.

W teorii komornicy sądowi zobowiązani są stosować się do zarządzeń sądu. Po wchodzącej w życie zmianie sąd będzie mógł korygować błędne czynności komornika. W przypadku niezastosowania się do zarządzenia, sąd będzie mógł wyciągnąć wobec komornika konkretne służbowe konsekwencje. Wszystko to ma na celu zapewnić egzekucji prawidłowy tok.

Zmiana nastąpi także w kwestii kontroli kancelarii komorniczych przez prezesów sądów rejonowych. Do tej pory obowiązkowe kontrole kancelarii przeprowadzane były co 4 lata. Od 2019 r. częstotliwość kontroli będzie odbywała się raz na 2 lata, zaś doraźne kontrole będą mogły być prowadzone częściej. O każdej kontroli zawiadamiani będą naczelnicy urzędów skarbowych. Także biegli rewidenci będą mogli dokonać kontroli po uprzednim upoważnieniu przez prezesów sądów rejonowych. W związku z poszerzeniem kontroli, odpowiedniemu poszerzeniu ulegnie także katalog naruszeń prawa, skutkujących odpowiedzialnością dyscyplinarną komorników. Poszerzeniu ulegnie także nadzór nad komornikami sprawowany przez Ministra Sprawiedliwości. Nabędzie on uprawnienia w przedmiocie wszczęcia postępowania w sprawie odwołania komornika ze stanowiska, jeśli ten dokona  rażącego naruszenia prawa.

Do tej pory komornik mógł, ale nie musiał dokonywać wejścia do mieszkania i jego przeszukania w asyście policji. Od nowego roku będzie to możliwe tylko w asyście policji.

Ochrona własności osób trzecich

Chyba każdy z nas słyszał historię o tym, jak komornik zajął rzecz osoby, która nie była dłużnikiem. Wynika to stąd, iż komornik uprawniony jest zająć każdą rzecz, która znajduje się we władaniu dłużnika. Co ciekawe, ma to miejsce nawet, jeśli nie jest on jej właścicielem. Od przyszłego roku komornik nie będzie mógł prowadzić egzekucji z rzeczy osób trzecich. Wystarczy bowiem, że przedstawimy dokument, w świetle którego dłużnik nie jest właścicielem rzeczy. Inne działania komornika sądowego będą uznawane za sprzeczne z prawem. Co więcej, osoby trzecie otrzymają uproszczoną drogę do zaskarżenia takiej czynności komornika.

Zmiany dotyczące skargi na czynność komornika

Sama skarga na czynność komornika ulegnie znacznej zmianie, z korzyścią dla skarżącego. Ta kwestia została przeze mnie omówiona w odrębnym artykule „ Nowelizacja przepisów o skardze na czynności komornika” , do którego lektury serdecznie zapraszam.

Szczegółowy katalog ruchomości niepodlegających zajęciu

Odbieranie dłużnikowi i jego rodzinie rzeczy niezbędnych do życia jest ciemną stroną zawodu komornika. Od przyszłego roku zmianie ulega również katalog rzeczy, które zajęciu mogą podlegać.

Wcześniej panowała duża dowolność i komornik sądowy arbitralnie zajmował wybrane ruchomości. Co do zasady, egzekucji z ruchomości nie podlegały pościel, bielizna i ubranie codzienne, niezbędne dla dłużnika i  jego rodziny. Dodatkowo należy tu dodać ubranie niezbędne do pełnienia służby lub wykonywania zawodu. Od 01 stycznia 2019 r. do tego katalogu dołączą przedmioty urządzenia domowego niezbędne dla dłużnika i jego domowników, w szczególności lodówka, pralka, odkurzacz, piekarnik lub kuchenka mikrofalowa, płyta grzewcza służąca podgrzewaniu i przygotowywaniu posiłków, łóżka, stół i krzesła w liczbie niezbędnej dla dłużnika i jego domowników oraz po jednym źródle oświetlenia na izbę, chyba że są to przedmioty, których wartość znacznie przekracza przeciętną wartość nowych przedmiotów danego rodzaju. Rozszerzenie tej kategorii ograniczy zjawisko polegające na pozbawianiu dłużnika przedmiotów służących do przygotowania najprostszych posiłków, czy miejsca odpoczynku, w imię spłaty zadłużenia.

Sprzeciw od Nakazu Zapłaty

Szukasz pomocy w sprawach prawno-finansowych
Zapoznaj się z naszą ofertą

Kliknij by zobaczyć ofertę!   

 Nowelizacja przepisów o komornikach sądowych – zmiany dotyczące samych komorników

Zawód komornika sądowego jednoznacznie kojarzy nam się z zawodem prawniczym. Być może dla niektórych będzie to szokujące, ale wielu komorników nie ma wykształcenia wyższego prawniczego. Co więcej, część z nich nie ukończyła nawet studiów wyższych. Od 2019 r. ma to ulec zmianie. Komornicy sądowi nie posiadający wykształcenia prawniczego będą musieli odejść z zawodu. Na ewentualne uzupełnienie wymogów związanych z wykształceniem ustawodawca wyznaczył im 7 lat.

Zmianie ulegnie także wiek osoby, która będzie mogła wykonywać zawód komornika. Do tej pory komornikiem sądowym mogła zostać osoba, która ukończyła 26 lat. Być może ustawodawca uznał, że jest to zawód, który wymaga większego doświadczenia życiowego? Niemniej, od nowego roku komornikiem sądowym będzie mogła zostać osoba, która ukończyła 28 lat. A czy zmianie ulegnie górna granica wieku? Obecnie komornik sądowy może pracować w zawodzie do 70 roku życia. Maksymalny wiek komornika zostanie skrócony o 5 lat – do 65. roku życia. Tę zmianę tłumaczy się wymogiem dobrej kondycji fizycznej, jak i odporności psychicznej. Znając specyfikę pracy komornika sądowego, ciężko się z tym nie zgodzić.

Istotne zmiany dotyczą także opłat egzekucyjnych. Do tej pory, w myśl aktualnych przepisów, stanowiły one dochód komornika. Jest to dosyć kontrowersyjne, gdyż komornik sądowy działa w imieniu państwa. Już od 1 stycznia przyszłego roku opłaty egzekucyjne będą stanowić dochód państwa. Komornikom sądowym pozostanie wynagrodzenie prowizyjne będące częścią pobranych opłat. Wynagrodzenie prowizyjne komornika będzie maleć wraz z wysokością ściągniętych przez niego opłat.

Unormowaniu uległ także wymiar urlopu przysługującego komornikom. Obecnie przepisy nie określają, ile dni w roku komornik może przeznaczyć na urlop. Jeśli nie ma górnej granicy – nie ma też ograniczenia, żeby większość roku nie przebywać na urlopie. Od przyszłego roku kwestia ta ulegnie znaczącej zmianie. Komornik sądowy, jak większość pracowników, otrzyma 26 dni urlopu wypoczynkowego.

Egzekucja komornicza a mieszkanie za granicą

//

Jakie działania podjąć gdy prowadzone jest egzekucja komornicza a mieszkamy za granicą? Bywa, że o wszczęciu przeciwko nam postępowania egzekucyjnego dowiadujemy się dopiero, gdy komornik dokona zajęcia wierzytelności rachunku bankowego. Szczególnie często się to zdarza, jeśli na co dzień mieszkamy za granicą, a sąd dokonywał doręczeń na ostatni znany mu nasz adres w Polsce. Jest to z pewnością stresująca sytuacja, jednak podjęcie odpowiednich działań może zagwarantować nam sukces.

Warto pamiętać, że zgodnie z treścią przepisu 126 §2 k.p.c. pismo procesowe będące pierwszym pismem w sprawie, a takim pismem jest pozew, powinno zawierać oznaczenie miejsca zamieszkania lub siedziby i adresy stron, w tym pozwanego. Wynika stąd, że to powód jest obowiązany wskazać w pozwie prawidłowy adres pozwanego.

Jak się bronić, gdy mieszkamy za granicą, a trwa egzekucja komornicza z naszego konta bankowego?

Skuteczne doręczenie nakazu zapłaty

Przede wszystkim należy pamiętać, że na wniesienie sprzeciwu od nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym mamy dwa tygodnie. Termin ten liczymy od momentu doręczna nam nakazu zapłaty. Pojawia się jednak pytanie jak możemy wnieść sprzeciw, skoro nawet nie doręczono nam nakazu zapłaty? Dlaczego komornik prowadzi egzekucję na podstawie nakazu zapłaty, od którego nie mieliśmy szansy się odwołać?

W tym miejscu musimy pamiętać, że kodeks postępowania cywilnego przewiduje możliwość tzw. doręczenia zastępczego. Doręczenia korespondencji dokonuje się w mieszkaniu, w miejscu pracy lub tam, gdzie się adresata zastanie. W sytuacji, gdy adresata nie ma w domu, pismo można doręczyć do rąk dorosłego domownika albo pozostawić do odbioru w najbliższej placówce pocztowej.

Należy jednak pamiętać, że doręczenie zastępcze do rąk dorosłego domownika albo nie podjęcie awizowanej przesyłki jest skuteczne tylko pod warunkiem, że adres, na który list został wysłany jest adresem zamieszkania pozwanego. Zgodnie z postanowieniem Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 2000 r. w sprawie o sygnaturze akt I PZ 3/00: „Doręczenie dorosłemu domownikowi w trybie art. 138 § 1 k.p.c. może nastąpić wyłącznie w mieszkaniu adresata. Niedopuszczalne i nieskuteczne jest zatem doręczenie zastępcze w innym miejscu niż mieszkanie adresata, w którym doręczyciel zastanie jego domownika”.

Co więcej, istotny pogląd na temat istoty doręczenia zastępczego wyraził Sąd Apelacyjny w Warszawie. W wyroku z dnia 11 grudnia 2015 r. w sprawie o sygnaturze VI ACa 1911/14: „Zasadą jest dokonywanie doręczeń dla osób fizycznych w mieszkaniu (patrz art. 135 § 1 k.p.c.), przez które rozumieć należy miejsce zamieszkania, a więc zgodnie z art. 25 k.c., miejsce, w którym dana osoba przebywa z zamiarem stałego pobytu. Doręczenie zastępcze dokonywane w trybie art. 138 § 1 k.p.c. może być zatem uznane za skuteczne, tylko wtedy, gdy następuje ono na prawidłowy adres, a więc w miejscu zamieszkania adresata”.

Doręczenie może zostać dokonane także poprzez tzw. podwójne awizowanie przesyłki.

Doręczenie może zostać dokonane także poprzez tzw. podwójne awizowanie przesyłki. W praktyce oznacza to, iż wraz z upływem ostatniego dnia, kiedy to listonosz zostawił w naszej oddawczej skrzynce pocztowej powtórne awizo, doręczenie staje się skuteczne.

Powyższe sytuacje stanowią przykład tzw. fikcji doręczenia. Dzięki temu sąd unika przewlekłości postępowania. Zabieg ten ma na celu niejako „zmuszenie” adresata korespondencji do odbierania jej, albowiem i tak zostanie ona uznana za doręczoną.

Rozwiązanie to niesie za sobą jednak negatywne skutki. W sytuacji, gdy dana osoba zmienia swoje miejsce zamieszkania, a zarówno wierzycielowi, jak i sądowi nie jest znany nowy adres, doręczenia dokonywane są na znany im, często nieaktualny już adres. W przypadku uznania doręczenia nakazu zapłaty za skuteczne, swój bieg zaczyna dwutygodniowy termin na wniesienie sprzeciwu. Tym samym, wobec braku wiedzy, że został on wystawiony tracimy możliwość wniesienia sprzeciwu.

Co robić gdy trwa egzekucja komornicza?

Przede wszystkim możemy napisać stosowne pismo do sądu, który wydał nakaz zapłaty, będący podstawą toczącej się przeciwko nam egzekucji. W treści tego pisma wnosimy o dokonanie skutecznego doręczenia nakazu zapłaty na wskazany, aktualny adres. Przedstawiamy także zaistniałą sytuację, załączając dowody na poparcie naszych twierdzeń o niezamieszkiwaniu w miejscu, gdzie uprzednio próbowano doręczyć nam nakaz. Dowodem na to mogą być wszelkie pisma kierowane na nasz aktualny adres. Przede wszystkim zaświadczenie o wymeldowaniu z poprzedniego adresu. Warto wykazać, że w dacie doręczenia nakazu zapłaty nie zamieszkiwaliśmy pod tym adresem.

Zgodnie z postanowieniem Sądu Najwyższego z dnia 3 października 2007 r. IV CZ 60/07, w razie braku doręczenia stronie pozwanej odpisu orzeczenia, termin do jego złożenia nie rozpoczyna biegu, a sprzeciw od nakazu zapłaty należy uznać za wniesiony prawidłowo jeszcze przed rozpoczęciem biegu terminu do jego wniesienia.  W sytuacji, gdy sąd uwzględni nasz wniosek o dokonanie doręczenia i tego dokona, na nowo zacznie biec dwutygodniowy termin na wniesienie sprzeciwu od nakazu zapłaty.

Wniesienie sprzeciwu od nakazu zapłaty w terminie skutkuje tym, że nakaz zapłaty traci moc. Tym samym komornik nie powinien prowadzić egzekucji, gdyż nie posiada już ważnego tytułu wykonawczego. Możemy więc wnosić do komornika o wstrzymanie prowadzonego postępowania egzekucyjnego. Wynika to wprost z treści przepisu art. 825 ust. 2. k.p.c. Zgodnie z jego treścią, organ egzekucyjny umorzy postępowanie w całości lub w części na wniosek, jeżeli prawomocnym orzeczeniem tytuł wykonawczy został pozbawiony wykonalności albo orzeczenie, na którym oparto klauzulę wykonalności zostało uchylone lub utraciło moc. Przepis ten dotyczy wyżej wskazanej sytuacji. Warto pamiętać, że umorzenie postępowania egzekucyjnego powoduje uchylenie dokonanych czynności egzekucyjnych.

Sprzeciw od Nakazu Zapłaty

Dostałeś Nakaz Zapłaty z Sądu
lub jest prowadzona przeciwko tobie egzekucja komornicza

Zgłoś się a przeanalizujemy Twoją sprawę bezpłatnie!

Kliknij by otrzymać pomoc!   

Czy mogę odzyskać pobrane podczas egzekucji komorniczej pieniądze?

Warto pamiętać, że jeśli sąd wskutek wniesionego przez nas sprzeciwu od nakazu zapłaty wyda postanowienie umarzające postępowanie lub wyrok oddalający powództwo, możemy odzyskać pobrane przez komornika w toku egzekucji pieniądze.

W sytuacji, gdy komornik pobrał na rzecz wierzyciela środki z naszego rachunku bankowego, wskutek umorzenia postępowania, możemy wzywać wierzyciela o zwrot bezpodstawnie uzyskanych pieniędzy. W sytuacji, gdy wierzyciel nie chce dobrowolnie zwrócić nam pieniędzy, pozostaje nam wniesienie stosownego powództwa do sądu przeciwko wierzycielowi.

Windykator pozwał mnie do sądu – radca prawny radzi

/

Od kilku lat spotykam się właśnie z takim pytaniem:”Windykator pozwał mnie do sądu, co mam teraz zrobić?” Czy firma windykacyjna może pozwać nas do sądu o zapłatę? Tak i jest to zjawisko w ostatnich latach powszechne.  Firmy windykacyjne – najczęściej tzw. fundusze sekurytyzacyjne jak Prokura, Hoist, Best, Ultimo i wiele innych, masowo składają pozwy o zapłatę. Sąd Rejonowy w Elblągu, Lublinie i reszta sądów w całym kraju od lat wydają masowo nakazy zapłaty przeciwko osobom prywatnym. Nie oznacza to jednak, że osoby te pozostają bezbronne. Przeciwnie – w większości przypadków sprawy te można wygrać. Trzeba tylko podjąć umiejętną obronę. W tym artykule krok po kroku wyjaśnię jak to osiągnąć.

  1. Pierwszy krok to podjąć obronę

Bardzo często windykator nie dołącza do pozwu podstawowych dokumentów. Pozwany nie wie zatem, z jakiego tytułu został pozwany. Jeśli nawet domyśla się tego, to nie dysponuje żadnym dowodem na to, że powód faktycznie kupił dany dług i ma prawo żądać jego spłaty. Windykator pozywając do sądu powinien załączyć do pozwu umowę cesji. Na podstawie tej umowy kupił dochodzoną wierzytelność.

Bardzo często załącznikiem do pozwu jest jedynie wyciąg z ksiąg rachunkowych powoda. To tak samo, jakbyśmy pozwali naszego sąsiada do pozwu dołączając tylko nasze pisemne oświadczenie, że ta osoba jest naszym dłużnikiem. Taki pozew byłby skazany na porażkę. Dlaczego? Bo przecież sąsiad zaraz złożyłby odwołanie, w którym wszystkiemu by zaprzeczył. To obrazuje jak ważne jest podjęcie obrony.

Sprzeciw od Nakazu Zapłaty

Dostałeś Nakaz Zapłaty z Sądu?
Masz tylko 14 dni na złożenie sprzeciwu.

Zgłoś się a przeanalizujemy Twoją sprawę bezpłatnie!

Kliknij by otrzymać pomoc!   

  1. Nie podejmując obrony przyznajemy rację firmie windykacyjnej

Podstawowym obowiązkiem wierzyciela jest udowodnienie tego, że wierzytelność mu przysługuje i w jakiej wysokości. Musimy jednak pamiętać, że w polskim prawie znajduje się też art. 229 kodeksu postępowania cywilnego. Zgodnie z tym przepisem sąd uznaje za udowodnione fakty, którym strona przeciwna nie zaprzeczy. Dlatego, jeśli windykator pozwał nas do sądu – musimy podjąć obronę. Inaczej przyznamy, że taka firma jest naszym wierzycielem na podaną w pozwie kwotę. Orzeczenie sądu uprawomocni się, a my na zawsze stracimy prawo do obrony.  Dlatego tak ważne jest skierowanie środka zaskarżenia do sądu, jeśli mamy wątpliwości co do treści pozwu.

O tym jak odwołać się od pozwu skierowanego do sądu przez firmę windykacyjną przeczytasz w artykułach: sprzeciw od wyroku zaocznego – wzór z objaśnieniem, sprzeciw od nakazu zapłaty 2018 – wzór z objaśnieniem, Sprzeciw od nakazu zapłaty – wypełniony wzór z objaśnieniem, sprzeciw od nakazu zapłaty – krok po kroku.

  1. Uważaj na termin!

Ważne jest, żeby pilnować wyznaczonych przez sąd terminów. Szczególnie, jeśli otrzymaliśmy nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym, czy np. wyrok zaoczny. Wówczas na odwołanie się mamy 14 dni od dnia odebrania tej poczty. W tych wypadkach jest to termin nieprzekraczalny. Gdy złożymy nasze odwołanie o jeden dzień później sąd nie może wziąć go już pod uwagę.

Co innego, jeśli otrzymaliśmy sam pozew ze zobowiązaniem do wniesienia na niego odpowiedzi. Tutaj również wiąże nas termin wyznaczony przez sąd – najczęściej 14 dni. Nie jest on jednak tak rygorystyczny. Odpowiedź na pozew będziemy mogli złożyć aż do pierwszej rozprawy. Będziemy musieli jednak wyjaśnić dlaczego się spóźniliśmy i wykazać, że nasze spóźnienie nie spowoduje przewlekłości sprawy.

  1. Pamiętaj o opłatach

Sprzeciw od nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym i odpowiedź na pozewbezpłatne. Jednak już wniesienie zarzutów od nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym i sprzeciwu od wyroku zaocznego należy opłacić. Jeśli nie wiemy jak obliczyć tę kwotę możemy wysłać środek zaskarżenia nieopłacony. Sąd wezwie nas do uzupełnienia tego braku wskazując wysokość opłaty.

  1. Wezwanie do usunięcia braków formalnych

Bardzo często klienci zgłaszają się do mnie, gdy sąd wezwie ich do uzupełnienia braków formalnych. Samo złożenie sprzeciwu od nakazu zapłaty lub innego odwołania wydaje się proste. Często, gdy sąd wzywa nas do usunięcia braków pod rygorem odrzucenia naszego odwołania, zdajemy sobie sprawę, że przydałaby się pomoc profesjonalnego pełnomocnika.

Najczęstsze braki to:

– nie złożenie sprzeciwu od nakazu zapłaty/odpowiedzi na pozew na formularzu,

– brak dołączenia odpisu dla strony przeciwnej

– brak opłaty odwołania.

Te braki należy bezwzględnie uzupełnić w ciągu 7 dni od odebrania wezwania sądu. Więcej na ten temat przeczytacie w artykule: Jak uzupełnić braki formalne sprzeciwu?

  1. Jak wygląda rozprawa, gdy “windykator pozwał mnie do sądu”

Gdy do sądu trafi już prawidłowy sprzeciw od nakazu zapłaty/odpowiedź na pozew, dokumenty te zostaną doręczone firmie windykacyjnej, która Cię pozwała. Sąd wyznaczy również rozprawę. Najczęściej na takiej rozprawie pozwany nie musi być obecny. Czasem jednak sąd wzywa go do obowiązkowego stawiennictwa w celu przesłuchania.

O terminie rozprawy zawsze zostaniesz powiadomiony. Jeśli Twoje stawiennictwo będzie obowiązkowe – zostanie to zaznaczone na wezwaniu. Na rozprawę należy przyjść z dowodem osobistym. Warto precyzyjnie i sprawnie odpowiadać na pytania sędziego. Najprawdopodobniej będą one dotyczyć okoliczność zaciągnięcia zobowiązania, jego sprzedaży i wysokości. Z praktyki mogę powiedzieć, że przesłuchanie to nie powinno trwać dłużej jak 15 min.

  1. Sąd wyda rozstrzygnięcie

Po rozprawie sąd wyda rozstrzygnięcie. Będzie to wyrok. W wielu przypadkach sądy wydają także postanowienia o umorzeniu postepowania z uwagi na cofnięcie pozwu przez wierzyciela. Jedno i drugie oznacza wygranie przez Ciebie sprawy. Jest jednak różnica. Cofnięcie pozwu powoduje, że windykator będzie mógł ponownie pozwać Ciebie do sądu, a Ty będziesz musiał ponownie podejmować obronę.

  1. A co jeśli o sprawie dowiedziałeś się dopiero od komornika?

Czasem zdarza się, że w ogóle nie wiemy o tym, że windykator pozwał nas do sądu. O tym, że odbyła się jakaś sprawa sądowa dowiadujemy się dopiero od komornika, który przystępuje do ściągania zasądzonej już należności. To oznacza, ze najprawdopodobniej coś poszło nie tak, jak powinno. Warto wtedy ustalić, czy nakaz zapłaty, na podstawie którego komornik prowadzi egzekucję, został nam doręczony pod prawidłowy adres. Jak postępować w takim wypadku dowiesz się w artykułach: komornik z zaskoczenia! i Co zrobić, jeśli nie wiedziałem o nakazie zapłaty?

Jeśli pozwała Ciebie firma windykacyjna, i potrzebujesz pomocy profesjonalnego pełnomocnika serdecznie zapraszam do kontaktu z moją kancelarią. W ramach działalności pro bono bez opłat z Państwa strony reprezentuję pozwanych na terenie całego kraju w sprawach, w których firma windykacyjna pozywa o dług przedawniony.

Kliknij by otrzymać pomoc!
 

Sprzeciw od wyroku zaocznego – wzór z objaśnieniem

///

Wydanie przez Sąd wyroku zaocznego ma miejsce, gdy pozwany nie stawi się na posiedzenie wyznaczone na rozprawę albo mimo stawienia się nie bierze w niej udziału. Niebudzące wątpliwości twierdzenia przytoczone przez powoda w pozwie oraz pismach procesowych doręczonych pozwanemu przed rozprawą uznawane są za prawdziwe. Pozwany nie zgadzający się z wydanym wyrokiem ma prawo wnieść sprzeciw od wyroku zaocznego.

  1. Co powinien zawierać sprzeciw?

Sprzeciw jako pismo procesowe powinien przede wszystkim czynić zadość wymaganiom formalnym, to znaczy określać:

  • Sąd, do którego jest kierowany– tj. nazwę oraz adres Sądu, który wydał skarżony przez nas wyrok;
  • wskazywać strony procesowe – ich dane oraz dane pełnomocników stron, jeśli występują w sprawie.
  • sygnaturę akt przypisaną do sprawy (widniejąca na skarżonym wyroku);
  • wartość przedmiotu zaskarżenia (w. p. z.) – tj. kwotę, którą kwestionuje pozwany;
  • rodzaj pisma – tj. „sprzeciw od wyroku zaocznego”
  • uzasadnienie wnoszonego sprzeciwu (patrz pkt. 2 artykułu)
  • wskazanie, o co wnosi pozwany – np. uchylenie wyroku;
  • dowód uiszczenia opłaty sądowej;
  • oraz zawierać własnoręczny podpis osoby, która go składa.

WAŻNE: w niektórych sprawach, m. in. w postępowaniu uproszczonym, istnieje wymóg złożenia niniejszego sprzeciwu na formularzu urzędowym! (niezastosowanie się do tego wymogu skutkować będzie wezwaniem strony do uzupełnienia braku w terminie siedmiodniowym, a po bezskutecznym upływie tego terminu sprzeciw zostanie odrzucony). Jeśli pozew został napisany na formularzu – również sprzeciw powinniśmy wnieść w tej formie.

Sprzeciw od Nakazu Zapłaty

Dostałeś Nakaz Zapłaty z Sądu lub Wyrok Zaoczny?
Masz tylko 14 dni na złożenie sprzeciwu.
Zgłoś się a przeanalizujemy Twoją sprawę bezpłatnie!

Kliknij by otrzymać pomoc!   

  1. Uzasadnienie sprzeciwu

Pozwany musi uzasadnić, dlaczego zaistniała konieczność wniesienia niniejszego sprzeciwu – powinien przytoczyć zarzuty, jakie chce podnieść w sprawie oraz dowody dla uzasadnienia swoich twierdzeń. W sprzeciwie powinniśmy podnieść wszystkie zarzuty, którymi chcemy się posłużyć w sprawie, by nie utracić możliwości powołania się na nie w przyszłości. Bardzo istotne jest, by bardzo skrupulatnie wymienić dowody, na które chcemy się powołać, gdyż w razie zgłoszenia nowego twierdzenia, czy dowodu później (nie w sprzeciwie od  wyroku) Sąd pominie je uznając za spóźnione (o ile strona nie uprawdopodobni, że nie zgłosiła ich w sprzeciwie bez swojej winy lub że uwzględnienie spóźnionych twierdzeń i dowodów nie spowoduje zwłoki w rozpoznaniu sprawy albo że występują inne wyjątkowe okoliczności).

  1. Załączniki:

Wspomniane powyżej dowody, jakie przytaczamy dla uzasadnienia naszych twierdzeń w sprzeciwie, wymieniamy kolejno na końcu przedmiotowego pisma jako załączniki. Niezmiernie ważnym elementem, o którym nie należy zapomnieć, jest załączenie, oprócz dowodów, także odpisu wnoszonego do sądu pisma dla strony przeciwnej – oznacza to, że identyczny komplet dokumentów, jak ten przygotowywany dla Sądu, należy przygotować również dla strony przeciwnej. Z racji tego, że sprzeciw od wyroku zaocznego podlega opłacie, do pisma należy załączyć również dowód dokonania takiej opłaty. Tak przygotowane 2 (lub więcej, jeśli na stronę powodową składa się więcej niż jedna osoba) komplety dokumentów należy doręczyć Sądowi, który wydał skarżony przez nas wyrok.

  1. Skutek wniesienia sprzeciwu od wyroku zaocznego:

Prawidłowe wniesienie sprzeciwu skutkuje wyznaczeniem przez przewodniczącego terminu rozprawy i doręczeniem sprzeciwu (tj. przygotowanego przez nas kompletu dokumentów – sprzeciwu wraz z załącznikami) stronie powodowej. Wniesienie sprzeciwu spowoduje, że Sąd jeszcze raz przyjrzy się sprawie, jednak tylko w granicach zaskarżenia, tj. w zakreślonym przez sprzeciw zakresie. Po rozpoznaniu sprawy na wyznaczonej rozprawie Sąd wydaje wyrok i w zależności od tego, czy dał wiarę twierdzeniom pozwanego, czy też nie:

– utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok zaoczny (w całości lub w części)

– uchyla zaskarżony wyrok i orzeka o żądaniu pozwu,

– odrzuca pozew lub umarza postępowanie.

  1. Termin: pozwany, przeciwko któremu zapadł wyrok zaoczny, może złożyć sprzeciw w ciągu dwóch tygodni od doręczenia mu wyroku.
  2. Opłata: sprzeciw od wyroku zaocznego, w odróżnieniu od sprzeciwu od nakazu zapłaty wydanego w postępowaniu upominawczym, wymaga uiszczenia opłaty w wysokości połowy opłaty od pozwu – dla ustalenia jaka była wysokość opłaty za wniesienie pozwu w konkretnej sprawie, pomocna będzie ustawa o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Opłatę uiszczamy w kasie Sądu.

Zachowanie terminu oraz opłacenie sprzeciwu jest bardzo istotne, gdyż sprzeciw złożony po terminie, jak również ten, którego braków strona w wyznaczonym terminie nie uzupełniła, a także sprzeciw nieopłacony, sąd odrzuca na posiedzeniu niejawnym.

7.Wyrok wydany w wyniku ponownego rozpoznawania sprawy przez Sąd można zaskarżyć – służy do tego apelacja.

WZÓR SPRZECIWU OD WYROKU ZAOCZNEGO W PRZYKŁADOWEJ SPRAWIE W ZAŁĄCZENIU!

docx dl

Przedsądowe wezwanie do zapłaty przedawnionego długu – co dalej?

///

Po zakupie długu firmy windykacyjne, najczęściej różnorakie fundusze sekurytyzacyjne, przystępują do windykacji swoich należności. W pierwszej kolejności możemy spodziewać się pisemnych wezwań do restrukturyzacji zobowiązania (czyli podpisania ugody). Później otrzymamy wezwania do zapłaty, ostatecznie – przedsądowe wezwanie do zapłaty. Czy różni się ono  w jakiś sposób od zwykłego wezwania?

Nie – wszystkie pisma wierzyciela są jedynie prywatną korespondencją. Niemniej powinniśmy mieć na uwadze, ze nadając do nas taką korespondencję wierzyciel daje nam znać, że zamierza skierować sprawę na drogę procesu sądowego. W tym momencie warto zatem przeanalizować swoją sytuację i podjąć ostateczną decyzję – zawieramy ugodę i spłacamy zobowiązanie, czy konsekwentnie odmawiamy zapłaty, chociażby ze względu na przedawnieni roszczenia.

Jeśli jesteśmy pewni, że roszczenie uległo przedawnieniu, bo np. minęło już 15 lat od terminu spłaty, a żadne postępowanie przed sądem nie miało w sprawie miejsca, my sami przy tym w tym okresie nie uznaliśmy długu, mamy pełne prawo do odmowy zapłaty. Jest to szczególnie uzasadnione w wypadkach, w których odsetki za opóźnienie znacznie przewyższają już kapitał, co jest wynikiem zaniechania przez wierzyciela dochodzenia zapłaty w terminie.

Jeżeli nie jesteś pewien czy Twoja wierzytelność uległa przedawnieniu skorzystaj z naszej pomocy. 

Jeśli obieramy drogę sądową, koniecznie powinniśmy zwracać uwagę na przychodzącą pocztę. Po otrzymaniu pozwu sąd bądź wyda nakaz zapłaty i doręczy nam go bezpośrednio z pozwem, bądź doręczy nam sam pozew z wezwaniem na rozprawę. Od odebrania tej przesyłki będziemy mieli 14 dni na napisanie sprzeciwu od nakazu zapłaty, bądź odpowiedzi na pozew.

Po rozpoznaniu sprawy sąd wyda orzeczenie i – jeśli zarzut przedawnienia będzie faktycznie uzasadniony – roszczenie powoda zostanie oddalone. Będzie to oznaczało, że sąd odmawia wydania wyroku zasądzającego, a tylko taki dokument mógłby stanowić podstawię do egzekucji komorniczej. Wyrok oddalający powództwo ma moc rzeczy osądzonej, co oznacza, że sprawa o dany dług nie będzie mogła już nigdy być przez sąd rozstrzygana.

Ofensywa GetBack

///

W czwartym kwartale 2017 roku notowana na giełdzie spółka GetBack zakupiła wierzytelności na kwotę 336,5 mln zł. Jest to wzrost zakupów w porównaniu z tym samym okresem w zeszłym roku o ponad 250%.

Jak wynika ze spraw, które trafiły do nas na początku roku w skład portfela wierzytelności weszły również wierzytelności z PKO S.A. Jak podaje w swoich pismach GetBack:

GetBack S.A. w imieniu easyDEBT NSFIZ zawiadamia, że na podstawie Umową Przelewu Wierzytelności z dnia 06.12.017  zawartej pomiędzy Bank Polska Kasa Opieki S.A. a dokonał  Universe 3 Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego z siedzibą w Warszawie a następnie na podsawie Umowy Przelewu Wierzytelności z dnia 13.12.2017 r. zawartej pomiędzy Universe 3 NSFIZ a easyDEBT NSFIZ, na podstawie art. 509 KC, easyDEBT NSFIZ nabył wszelkie prawa i roszczenia  z tytułu zobowiązań pieniężnych wobec PKO S.A. opisanych szczegółowo na odwrocie niniejszego zawiadomienia

Pakiet dotyczył zobowiązań powstałych w latach 2006-2012 i w mojej opinii w większości  przedawnionych. Najpewniej w niedługim czasie fima za pośrednictwem sowjej kancelarii skieruje sprawyna drogę sądową.

 

 

Czym właściwie jest Getback?

Jak podaje na swojej stornie internetowej:

Jest jedną z polskich spółek zarządzającą wierzytelnościami. Powstała w 2012 r., a od 2014 r. jest również obecna na rynku wierzytelności w Rumuniii od 2017 r. na rynku bułgarskim i hiszpańskim.

W lipcu 2017 r. akcje GetBack S.A. zadebiutowały na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie S.A. w ramach przeprowadzonej pierwszej oferty publicznej akcji.

Model biznesowy Grupy Kapitałowej GetBack oparty jest na następujących filarach: zarządzanie portfelami inwestycyjnymi obejmującymi sekurytyzowane wierzytelności własnych i zewnętrznych funduszy sekurytyzacyjnych oraz świadczenie usług związanych z dochodzeniem wierzytelności na zlecenie w imieniu innych podmiotów.

Czyli dochodzie wierzytelności,  jak wynika  z naszego doświadczenia, często przedawnionych.

Zapraszamy do skorzystania z naszych konsultacji

Pożyczam ci 400 zł, ale oddasz mi 9 500 zł – czyli historia pewnego weksla

/

Inspiracją do napisania dzisiejszego wpisu jest historia jednego z wielu naszych Klientów, którzy z różnych powodów wpadli w pułapkę tzw. spirali długów. Niejednokrotnie zdarza się w takich sytuacjach, że celem wykonania danego zobowiązania pieniężnego, dłużnik decyduje się na zaciągnięcie kolejnego kredytu czy pożyczki. W wielu jednak przypadkach nie ma już możliwości na uzyskanie środków finansowych z instytucji banku, co skłania dłużników częstokroć do skorzystania z oferty „pomocy” ze strony tzw. parabanków lub osób fizycznych, prowadzących działalność gospodarczą, polegającą na udzieleniu pożyczek.

Z opisanym powyżej schematem działania mieliśmy do czynienia w sprawie naszego Klienta, który mając przysłowiowy „nóż na gardle” zmuszony był pożyczyć kwotę 400,00 zł. W tym celu zwrócił się o pomoc do osoby fizycznej, prowadzącej działalność gospodarczą w zakresie tzw. pośrednictwa finansowego. Spotkanie z pośrednikiem zaowocowało uzyskaniem przez naszego Klienta potrzebnych mu pieniędzy, ale niestety nie tylko tym.

Zaledwie cztery miesiące później nasz Klient otrzymał przesyłkę z jednego z sądów rejonowych, która zawierała nakaz zapłaty wydany w postępowaniu nakazowym, opiewający na kwotę 9.500,00 zł, nie licząc kosztów sądowych.

Co niezwykle istotne w okolicznościach faktycznych i prawnych omawianej sprawy – podstawą wydania nakazu zapłaty był weksel własny.

Tytułem wyjaśnienia, zgodnie z treścią przepisu art. 485 § 2 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U.2016.1822 t.j. z dnia 2016.11.09), dalej powoływanego jako „KPC”: Sąd wydaje nakaz zapłaty przeciwko zobowiązanemu z weksla, czeku, warrantu lub rewersu należycie wypełnionego, których prawdziwość i treść nie nasuwają wątpliwości.

Ponadto, nakaz zapłaty wydany w postępowaniu nakazowym z chwilą wydania stanowi tytuł zabezpieczenia, wykonalny bez nadawania mu klauzuli wykonalności, co wynika wprost z treści przepisu art. 492 § 1 KPC, zaś nakaz zapłaty wydany w postępowaniu nakazowym na podstawie weksla, warrantu, rewersu lub czeku staje się natychmiast wykonalny po upływie terminu do zaspokojenia roszczenia (o czym stanowi treść przepisu art. 492 § 3 zdanie pierwsze KPC), który wynosi dwa tygodnie od dnia doręczenia pozwanemu przedmiotowego orzeczenia, co w dużym uproszczeniu, w przypadku braku odpowiedniej reakcji ze strony pozwanego, sprowadza się zwykle do natychmiastowego egzekwowania roszczenia.

Tym niemniej, zgodnie z treścią przepisu art. 492 § 3 zdanie drugie KPC: „W razie wniesienia zarzutów sąd może na wniosek pozwanego wstrzymać wykonanie nakazu.” i tak też się stało w okolicznościach analizowanego przypadku.

Naszemu Klientowi przedstawiono bowiem przy zawieraniu de facto umowy pożyczki weksel własny do podpisu, jednakże inny, aniżeli ten, który był podstawą wydania nakazu zapłaty.

W zarzutach pozwanego od przedmiotowego nakazu zapłaty sformułowany został wniosek o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego grafologa, który w toku postępowania sądowego będzie badał autentyczność podpisu pozwanego na w/w wekslu własnym, przedłożonym wraz z pozwem przez powoda.

Niezależnie od powyższego, szeregiem argumentów faktycznych i prawnych, pozwany zakwestionował twierdzenia powoda, jakoby ten, w zamian za otrzymaną kwotę 400,00 zł zobowiązany był wobec niego do zapłaty kwoty 9.500,00 zł.

Sprawa jest w toku i czekamy obecnie na rozstrzygnięcie Sądu, ale pamiętajcie Drodzy Czytelnicy o szczególnych „właściwościach” weksla własnego in blanco, kiedy będziecie go podpisywać, ponieważ jego prawidłowe wykorzystanie, przy spełnieniu odpowiednich przesłanek faktycznych i prawnych, rodzi zwykle poważne konsekwencje.

getBACK i Wschodni Bank Cukrownictwa czyli dochodzenie wierzytelności sprzed 17 lat

//

Ostatnimi czasy na rynku przedawnionych wierzytelności pojawiła się osobliwa grupa dłużników. Owi kredytobiorcy zaciągnęli zobowiązanie, najczęściej około 2000 roku, we Wschodnim Banku Cukrownictwa S.A.  Następnie spłacili je częściowo. W większości przypadków do całkowitej spłaty zadłużenia pozostały kwoty w granicach  kliku tysięcy złotych.

Od tamtego czasu nikt się z owymi kredytobiorcami nie kontaktował. Nie otrzymywali wezwań do zapłaty. Do momentu aż odebrali sądowy nakaz zapłaty – po 17 latach od upływu terminu spłaty zadłużenia. Powodem jest Trigon Profit NSFIZ. W owych przypadkach szczególnie rażąca jest wysoka kwota roszczenia w stosunku do kapitału pozostałego do spłaty. Obecnie, zamiast kilu tysięcy złotych niespłaconego zadłużenia, powód żąda zapłaty od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych.  Skąd tak wysoka suma?

Bank Cukrownictwa sprzedał swoje wierzytelności Idea Bankowi, a ten z kolei Funduszowi Getback. Stąd już prosta droga do Trigonu, którym Getback zarządza. W międzyczasie narosły koszty windykacji, korespondencji (często w żaden sposób nie wykazane) i oczywiście odsetki.

We wskazanych przypadkach wierzytelności są już oczywiście przedawnione. Zjawisko jest masowe. Co ciekawe wszystkie nakazy kierowane są z X Wydziału Sądu Rejonowego w Elblągu,  i to niezależnie od miejsca zamieszkania pozwanych.