Umowa kredytu

Nest Bank uchylenie wyroku i oddalenie powództwa

/////

W styczniu 2020 roku Sąd Okręgowy w Suwałkach wydał wyrok zaoczny, w którym zasądził na rzecz Nest Banku kwotę 215 708,07 zł. Sprawa trafiła do Prawników od Długu. Po trzech miesiącach było już po wszystkim. Sprawa zakończyła się uchyleniem wyroku zaocznego i oddaleniem powództwa w całości.

Wyrok zaoczny Nest Bank

9 stycznia 2020 roku SO w Suwałkach wydał wyrok zaoczny i nadał mu rygor natychmiastowej wykonalności. Sprawa trafiła do Prawników od Długu. Już 20 stycznia został złożony sprzeciw od wyroku zaocznego. W tym wypadku wiązało się to również z wniesieniem przez klienta opłaty do sprzeciwu. Klient był konsumentem więc opłata wyniosła 1000 zł.

Zniesienie rygoru natychmiastowej wykonalności

W pierwszej kolejności należało zająć się zniesieniem rygoru natychmiastowej wykonalności, który powodował, że mimo toczącego się procesu do akcji mógł wkroczyć komornik. Sąd wdał postanowienie, w którym zawiesił wykonalność wyroku zaocznego w punkcie I i II.

Nest bank uchylenie wyroku zaocznego

Teraz do pracy przystąpili specjaliści kancelarii Prawników do Długu, specjalizujący się w podważaniu wyroków sądowych w sprawach kierowych przez banki i inne instytucje sektora finansowego. Do sądu skierowany został sprzeciw. Był on na tyle skuteczny, że już 10 marca 2020 roku SO w Suwałkach uchylił wyrok zaoczny i oddalił powództwo w całości.

Dlaczego oddalono powództwo i co ma z tym wspólnego Pra Grup i Horyzont

Powództwo oddalono z powodu braku jego wymagalności. Bank w sposób nieprawidłowy wypowiedział umowę kredytu. Wisienką na torcie jest fakt, że w trakcie procesu dług został sprzedany na rzecz Horyzont Niestandoryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty.

Do cesji wierzytelności nie doszło

Dlaczego jest to tak ważne? Z doświadczenia wiem, że fundusze sekurytyzacyjne kupują ” istniejące i wymagalne zobowiązania”. A to zobowiązanie nie spełnia przynajmniej jednego z dwóch warunków. Można więc domniemywać, że nie doszło do cesji wierzytelności.

Czy fikcyjne doręczanie przesyłek jest nadużyciem banku?

///

Jeden z większych banków, udzielających pożyczek i kredytów konsumentom, w regulaminie zawarł następujące postanowienie: „Skutek doręczenia wywołuje doręczenie pisma w taki sposób, że Pożyczkobiorca/Kredytobiorca mógł się zapoznać z jego treścią. W szczególności doręczenie może wywołać powyższy skutek w przypadku odmowy przyjęcia pisma przez Pożyczkobiorcę/Kredytobiorcę, dwukrotnej adnotacji poczty „nie podjęto w terminie” (awizo) oraz doręczenie pisma dorosłemu domownikowi”. Nie jest to zapis odosobniony, podobne sformułowania z dużym prawdopodobieństwem znajdziesz również w regulaminie lub umowie z Twoim bankiem lub inną instytucją finansową.

Doręczenie listu z banku przez zwrot do nadawcy?

Tak jak odmowa doręczenia korespondencji nie budzi większych wątpliwości – w takich okolicznościach faktycznie można mówić o możliwości zapoznania się z treścią pisma, z której z własnej woli konsument nie skorzysta. Podobnie jak w przypadku doręczenia pisma dorosłemu domownikowi, który zadeklarował przekazanie przesyłki jej adresatowi – ryzyko nieotrzymania korespondencji zależne jest wówczas od woli osoby nam bliskiej. Skutek doręczenia przesyłki w przypadku jej zwrotu do nadawcy rodzi jednak poważne zastrzeżenia… W końcu jak można mówić o możliwości zapoznania się z treścią pisma, gdy awizo nie wskazuje ani nawet nie sugeruje jego treści (często nie wskazuje nawet nadawcy pisma)? Czy bank może z góry zastrzec skutek doręczenia przesyłki nawet gdy nie mieliśmy obiektywnej możliwości jej odebrania (np. przebywając na wakacjach, w delegacji)?

Potrzebujesz pomocy prawnej w procesie sądowym lub reklamacyjnym prowadzonym przeciwko bankowi, pożyczkodawcy lub instytucji finansowej, napisz na
Kontakt

Awizo a złożenie oświadczenia przez instytucję finansową

Zgodnie z art. 61 § 1 ustawy – Kodeks cywilny, oświadczenie woli, które ma być złożone innej osobie, jest złożone z chwilą, gdy doszło do niej w takim sposób, że mogła zapoznać się z jego treścią. Podobny zapis znalazł się w cytowanym wyżej postanowieniu umownym, prawda?

Choć z teoretycznego punktu widzenia możliwe są różne sposoby wyznaczenia chwili złożenia oświadczenia woli (co pewnie przyświecało instytucjom finansowym tworząc wyżej wskazane klauzule umowne), to nie ulega wątpliwości, że w konstrukcji przepisu art.  61 § 1 k.c. ustawodawca opowiedział się za teorią doręczenia oświadczeń, przyjmując, że oświadczenie woli, które ma być złożone innej osobie, jest złożone z chwilą, gdy doszło do niej w taki sposób, że mogła zapoznać się z jego treścią, tj. musiało dotrzeć do adresata. Nie można mówić o takim przypadku, gdy w skrzynce mamy awizo. Awizo informuje co najwyżej o formie przesyłki, której nie udało się doręczyć listonoszowi osobiście, oraz informację do kiedy i gdzie można przesyłkę odebrać. Brak jest tam wzmianki choćby o nadawcy przesyłki. Tym bardziej nie informuje, że w placówce pocztowej czeka na nas ważne pismo z banku, informujące o powstałej zaległości w spłacie kredytu albo – co gorsza – o wypowiedzeniu umowy.

List z banku traktowana na prawach przesyłki sądowej?

Powyższy przywilej banki wywodzą najprawdopodobniej z regulacji art. 139 § 1 ustawy – Kodeks postępowania cywilnego i tak zwanego trybu zastępczego doręczeń przesyłek sądowych. Brak jest jednak podstaw prawnych dla rozciągania tego przywileju na rzecz instytucji finansowych.

O ile domniemanie doręczenia w trybie doręczenia zastępczego przewidzianego w art. 139 § 1 k.p.c. ma służyć dobru wymiaru sprawiedliwości poprzez zapewnienie sprawności postępowania, to przestrzeganie tego unormowania w stosunkach między podmiotami prywatnymi takiemu wyższemu celowi nie służy. Podobne uregulowanie zabezpiecza jedynie interesy jednej strony stosunku zobowiązaniowego.

Stosunek cywilnoprawny, który zawiązuje się pomiędzy instytucją finansową a jej klientem poprzez zawarcie umowy powinien – przynajmniej teoretycznie – zapewniać równowagę kontraktową obu stron tej umowy. Widać więc, iż inna jest rola i funkcja przepisów kodeksu postępowania cywilnego które regulują postępowanie przed sądami powszechnymi, a inne są zadania kredytodawców/pożyczkodawców przewidziane choćby w ustawie Prawo bankowe.

Ustrojowa pozycja władzy sądowniczej przewidziana w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej uniemożliwia uznanie Sądu za równorzędnego partnera w stosunku do stron procesu. Zupełnie inna jest pozycja banków oraz innych podmiotów udzielających pożyczek i kredytów, które co prawa pełnią ważną rolę gospodarczą, w interesie społeczeństwa obciążone są wieloma obowiązkami gwarantującymi bezpieczeństwo zdeponowanych środków pieniężnych, jednak w stosunkach umownych zawieranych indywidualnie z klientami takie podmioty nie mogą mieć żadnej szczególnej pozycji.

Nie ma przywileju dla instytucji finansowych

Gdyby ustawodawca chciał uprzywilejować instytucje finansowe jako mocniejszą stronę umowy kredytowej to powinno to wynikać wprost z przepisów powszechnie obowiązującego prawa, a nie z jednostronnie ustalanego przez przedsiębiorcę udzielającego kredytu/pożyczki we wzorcu umownym takim jak Regulamin, czy umowa kredytu/pożyczki.

Umowa kredytu – na co warto zwracać uwagę?

/

Od naszych klientów często słyszymy, że umów kredytów i pożyczek nie da się czytać, ponieważ język, którym posługują się banki pozostaje całkowicie niezrozumiały dla przeciętnego odbiorcy. Umowy nierzadko mają po kilka-kilkanaście stron pisanych drobnym drukiem, a atmosfera w banku nie sprzyja skupieniu, pozwalającemu na jak najdokładniejsze przeanalizowanie umowy. Nic więc dziwnego, że sposób realizacji umowy nierzadko zaskakuje konsumentów. W niniejszym wpisie dowiesz się na jakie postanowienia umowne warto zwracać uwagę oraz które z nich powinny budzić Twoje wątpliwości.

Całkowita kwota kredytu/pożyczki

Podstawową kwestią, którą powinieneś mieć na uwadze zawierając umowę kredytu lub pożyczki to całkowita kwota kredytu/pożyczki. Powinna to być suma, którą faktycznie otrzymasz w związku z zawarciem umowy. Obowiązek posługiwania przez podmioty rynku finansowego tym terminem wynika z ustawy o kredycie konsumenckim. Gdy dostaniesz umowę do ręki warto jest zweryfikować, czy faktycznie taka kwota znalazła się na Twoim rachunku i czy pozostaje ona w zgodzie z ustaleniami podjętymi z doradcą klienta.

Banki posługują się często zbliżoną nazwą jaką jest „kwota kredytu/pożyczki”. Niech jednak podobna terminologia Cię nie zmyli! Kwota kredytu/pożyczki mieści w sobie nie tylko kwotę mającą podlegać wypłacie na Twój rachunek, ale również sumę skredytowanych kosztów zawarcia umowy, takich jak prowizja, czy ubezpieczenie.

Jeżeli kwota kredytu/pożyczki różni się znacząco od całkowitej kwoty kredytu/pożyczki w Twojej głowie powinna zapalić się lampka ostrzegawcza. To od tej kwoty banki najczęściej wyliczają odsetki, a zatem wpływa w sposób znaczący na wysokość Twojego finalnego zobowiązania.

Uwaga: Czy Twoim kredycie lub pożyczce instytucja finansowa zastosowała praktyki niezgodne z prawem? Zgłoś się do nas po bezpłatną analizę umowy!
>>>Kontakt<<<

Oprocentowanie kredytu/pożyczki

Druga rzecz, na którą powinieneś zwrócić uwagę przy zawieraniu umowy to oprocentowanie kredytu/pożyczki. Powoduje ono wzrost Twojego zobowiązania wobec banku o wysokość wyliczonych dzięki niemu odsetek. Zweryfikuj czy ma ono charakter stały (a więc przez cały okres kredytowania wynosi tyle samo), czy też zmienny (może się zwiększać lub zmniejszać w czasie trwania umowy). W każdym z tych przypadków oprocentowanie nie powinno być wyższe niż te przewidziane w ustawie kodeks cywilny dla odsetek maksymalnych – tj. 10% w skali roku.

Oprocentowanie kredytu/pożyczki i warunki jego wyliczenia powinny być przedstawione w sposób klarowny, tak byś mógł sam ustalić, czy bank nalicza odsetki we właściwy sposób. Przy oprocentowaniu stałym nie budzi to większych problemów, jednakże gdy w Twoim zobowiązaniu występuje oprocentowanie zmienne – zwróć uwagę czy możesz dzięki postanowieniom umowy kontrolować sposób ich wyliczenia przez bank. Nierzadko zdarza się bowiem, że parametry zmiany ustalane są w sposób na tyle ogólny, że weryfikacja sposobu naliczenia odsetek jest właściwie niemożliwa do przeprowadzenia.

Kiedy będziesz miał do czynienia z takim problemem? Weźmy na przykład taki zapis umowny: „Zmiana wysokości oprocentowania Kredytu może nastąpić w przypadku zmiany stopy referencyjnej określonej dla danej waluty oraz zmiany parametrów finansowych rynku pieniężnego i kapitałowego w kraju (lub krajów zrzeszonych w Unii Europejskiej), którego waluta jest podstawą waloryzacji”. Taki zapis nie daje pewności co do treści zobowiązania – nie wskazuje w jaki sposób bank bada zmiany na rynku pieniężnym i kapitałowym. Nie określa również jakie stawki referencyjne bierze pod uwagę. Dla przykładu stawki stosowane dla zobowiązań wyrażonych w złotych (WIBOR) mogą mieć wskaźnik 1M, 3M, 6M…

Prawidłowy zapis umowny dotyczący oprocentowania kredytu powinien określać wprost mierniki stosowane przez bank. Na przykład: „Na wysokość oprocentowania składają się dwa parametry: 1) marża Banku wynosząca 8,27 punktów procentowych 2) zmienna stawka bazowa, wynosząca w chwili zawarcia umowy 1,72%, aktualizowana przez Bank w następujący sposób: w przedostatnim dniu lutego, maja, sierpnia i listopada Bank sprawdza stopę referencyjną WIBOR 3M stosowaną dla rynku usług finansowych i jeżeli różni się ona od stawki bazowej obowiązującej w Banku, Bank aktualizuje ją tzn. przyjmuje za stawkę bazową obowiązującą w Banku przez kolejne trzy miesiące stawkę referencyjną WIBOR 3M z dnia sprawdzenia”. Dzięki takim zapisom możesz dokonać prostego rachunku matematycznego w celu określenia wysokości swojego zobowiązania. Więcej na ten temat pisałam w artykule „Klauzula zmiennego oprocentowania – kiedy bank może ją stosować a kiedy budzi wątpliwości?”.

Prowizja za udzielenie kredytu/pożyczki

Prowizja stanowi wynagrodzenie banku w związku z zawarciem umowy kredytu/pożyczki. Warto jednak byś miał świadomość, iż nie może być ona wyliczona w sposób całkowicie dowolny. Powinna, podobnie jak oprocentowanie, podlegać Twojej weryfikacji. Bank powinien określić  w jaki sposób dokonał jej wyliczenia, oraz czym uzasadnia jej wysokość. Prowizja powinna mieć odzwierciedlenie w kosztach poniesionych przez bank i związanych z przygotowaniem umowy.

Samo wskazanie kwoty prowizji w taki sposób: „Prowizja – X zł” to za mało! Brak udzielenia konsumentowi pełnej informacji co do sposobu określenia warunków umowy narusza zasady współżycia społecznego. Postanowienia niezgodne z zasadami współżycia społecznego (w tym abuzywne na podstawie art. 385[1] k.c.) są zaś nieważne.

Ubezpieczenie kredytu/pożyczki

Coraz częstszą praktyką jest obciążanie klientów banków ubezpieczeniem kredytu/pożyczki. Jest to pewna forma zabezpieczenia spłaty zobowiązania, ale także dodatkowe źródło zarobku banku, który działa w tej relacji jako agent ubezpieczeniowy (i dostaje z tego tytułu nie małe prowizje!). Są to ubezpieczenia grupowe na życie, dożycie, od utraty pracy i tym podobne. Nie zapominaj jednak po co przyszedłeś do banku – chcąc otrzymać kredyt/pożyczkę bank nie powinien Ci „wciskać” dodatkowych produktów, które oferuje. W przeciwnym razie istnieje ryzyko, że dopuszcza się on missellingu.

Misselling stanowi nieuczciwą praktykę rynkową polegającą na oferowaniu konsumentom produktów nieodpowiadających ich potrzebom. Analizując umowy naszych klientów często obserwujemy takie zjawisko. Bank obciąża klienta niebagatelnie wysokimi kosztami ubezpieczenia, z których często nawet nie mogą skorzystać. Chyba najbardziej jaskrawym przypadkiem, z którym spotkaliśmy się w ostatnim czasie to ubezpieczenie od utraty pracy dla zatrudnionego na umowę o pracę, podczas gdy nasz klient prowadził własną działalność gospodarczą i nie był zatrudniony na umowę o pracę!

Co robić gdy w umowie znajdziesz zapisy budzące wątpliwości?

Jeżeli znajdziesz w umowie jakiekolwiek zapisy, które budzą Twój niepokój lub nie do końca rozumiesz ich istotę oraz sens, czy też nie zgadzają się z ustaleniami podjętymi z doradcą klienta, najgorsze co możesz zrobić to nie podejmować działań w celu ich wyjaśnienia. W takich przypadkach przysługuje Ci reklamacja, zgłoszenie wniosku o podjęcie interwencji do Rzecznika Finansowego (które to mają charakter całkowicie nieodpłatny), a wreszcie gdy żadne z tych działań nie przyniesie zamierzonych skutków – wytoczenie przeciwko bankowi sprawy przed Sądem w celu usunięcia wątpliwych warunków umownych.  

Odsetki od kosztów kredytu – praktyka banków niezgodna z prawem?

///////

W jednym z ostatnich wpisów (tutaj) była mowa o tym, z jakimi kosztami musimy się liczyć najczęściej zawierając umowę kredytu. Gwoli przypomnienia: są to odsetki i prowizje. Kreatywność kredytodawców na tym gruncie jednak nie zawodzi. Z prostych mechanizmów dozwolonych przez ustawodawcę potrafią skonstruować takie postanowienia, którym na pierwszy rzut oka nie ma nic do zarzucenia, jednak analizowane głębiej budzą wątpliwości. Przykładem takiej praktyki są odsetki od  kosztów kredytu. Kredytobiorca nie dość, że zostaje obciążony kosztem kredytu np. w postaci prowizji, to bank nalicza jeszcze koszty od takich kosztów w postaci odsetek – tym samym zaś zyskuje podwójnie.

Koszty kredytu i jego założenia

Koszty kredytu mogą przybierać różne formy. Najczęściej analizując umowy klientów spotykamy prowizje przygotowawcze, operacyjne, prowizje dla pośrednika, prowizje nazywane opłatami za udzielenie kredytu, opłaty administracyjne… Nazwy te można by było mnożyć – właściwie każdy kredytodawca stosuje inną terminologię w tym zakresie. Prowizje różnią się nie tylko nazwą, ale także charakterem. Mogą być naliczane w formie jednorazowej opłaty, ale również są pobierane przez cały okres trwania kredytu (np. prowizja naliczana jest przy spłacie każdej raty). Czasem odzwierciedlają faktycznie ponoszone przez kredytodawców koszty związane z zawarciem umowy, a częściej mają charakter ryczałtowy (stanowią procent od udzielonego kapitału kredytu). Zdarza się nawet, że takie koszty nie mają obiektywnego miernika, tj. znany jest on wyłącznie kredytodawcy.

Koszty kredytu w praktyce

Koszt kredytu stanowi zatem formę ceny lub wynagrodzenia kredytodawcy za umożliwienie sfinansowania naszych potrzeb. W idealnym świecie kwota prowizji byłaby opłaca „z góry”. Zawarcie umowy z bankiem wyglądałoby wówczas tak:

– Ja dam Wam 100 zł za przygotowanie umowy (prowizja), a Wy w zamian dacie mi kredyt w wysokości 10.000 zł. Zobowiązuję się oddać tę kwotę z odsetkami.

Problemem jest jednak to, że prowizje coraz częściej nie stanowią jedynie drobnej opłaty odpowiadającej kosztom poniesionym przez bank do przygotowania takiej umowy. Ich wysokość, z nieznanych klientom przyczyn, urasta niekiedy do kwoty równej temu co chcieliby pożyczyć. Nie rzadko zgłaszają się do nas klienci, którzy chcąc pożyczyć kwotę 10.000 zł zobowiązani zostali do opłacenia drugiej tak wysokiej kwoty celem pokrycia prowizji. Banki chciałyby zatem, by wyglądało to tak:

– Ja dam Wam 10.000 zł za przygotowanie umowy (prowizja), a Wy w zamian dacie mi kredyt w wysokości 10.000 zł. Oczywiście zobowiązuję się oddać kwotę kredytu z odsetkami.

Zobrazujmy to sobie na przykładzie: Skoro klient miałby zaoszczędzoną kwotę 10.000 zł i chciałby pożyczyć drugie tyle na sfinansowanie samochodu o wartości 20.000 zł, potrzebowałby kredytu w wysokości 10.000 zł. Na podstawie wyżej wskazanych warunków, by pożyczyć brakującą kwotę musiałby przed zawarciem umowy wpłacić kredytodawcy równowartość potrzebnej kwoty za przygotowanie umowy. Wtedy okazałoby się, że taka umowa wcale nie zaspokoi jego potrzeb. Po opłaceniu prowizji przygotowawczej za sporządzenie umowy zostałby bowiem z tym co miał na początku – kwotą 10.000 zł.

Możliwość skredytowania prowizji i innych kosztów kredytu

Co za „szczęście”, że kredytodawcy wymyślili na to sposób. Dla klientów, którzy nie dysponują tak wysoką gotówką, którą mogliby pokryć koszt zawarcia umowy „z góry” przygotowali możliwość skredytowania prowizji. Klient chcąc pożyczyć 10.000 zł dzięki wspaniałomyślności kredytodawcy dostanie tę kwotę, a udzielony mu kredyt wyniesie 20.000 zł. Części z tego kredytu nie zobaczy jednak na oczy – połowa pokryje bowiem koszt prowizji.

Skredytowaną prowizję banki uznają jako część udzielonego kredytu. Uważają zatem, że odsetki za wykorzystanie kapitału kredytu liczone być powinny nie tylko do kwoty, którą kredytobiorca faktycznie od nich otrzymał ale także od kredytowanej kwoty prowizji. Rozwiązanie to budzi wątpliwości.

Uwaga: W Twoim kredycie lub pożyczce instytucja finansowa zastosowała praktyki niezgodne z prawem? Zgłoś się do nas po bezpłatną analizę umowy
>>>Kontakt<<<

Odsetki od kosztów kredytu – czy to dopuszczalne?

Zgodnie z art. 69 ust. 1 pr. bank zobowiązuje się do oddania do dyspozycji kredytobiorcy określonej ilości pieniędzy, a kredytobiorca zobowiązuje się do zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Nigdzie nie jest napisane, że bank może zastrzec odsetki od wykorzystanego kredytu, prowizję i dodatkowo kolejne wynagrodzenie w postaci odsetek od prowizji. Ustawodawca nie uregulował również wprost, że kredytodawca nie może stosować takiej praktyki.

Wykorzystanie kredytu oznacza oddanie kredytobiorcy środków pieniężnych na określony w umowie cel. Oddanie do dyspozycji środków pieniężnych ma zapewnić kredytobiorcy ich wykorzystanie w sposób odpowiadający jego interesom uwidocznionym w umowie kredytowej (zob. wyrok SN z 10 lutego 2004 r., IV CK 437/2002, LexPolonica nr 403713, MoP 2005, nr 18, s. 907).

Prowizja jednak nie odpowiada interesom kredytobiorcy, toteż nie jest ona elementem „kwoty wykorzystanego kredytu”. Nie można tracić z oczu, że kredytobiorca nie wykorzystał tej kwoty – nie miał swobody jeżeli chodzi o zarządzanie tą kwotą, nie została ona nawet wpłacona na rachunek klienta, a nawet jeżeli tak było została automatycznie pobrana na zabezpieczenie opłat.

Tym samym więc nie powinno się liczyć odsetek od kosztów kredytu (w tym prowizji). Odsetki mogą być liczone bowiem tylko od kwoty wykorzystanego kredytu. Skoro klient nie wykorzystał tej kwoty ani nawet nie miał możliwości jej wykorzystania – brak jest podstawy do ich wyliczenia. Praktyki banków w tym zakresie należy zaś uznać za nieuczciwe.

Pamiętaj: Jeżeli w Twoim kredycie lub pożyczce instytucja finansowa zastosowała praktyki niezgodne z prawem, zgłoś się do nas po bezpłatną analizę umowy!
>>>Kontakt<<<

Koszty kredytu – na czym zarabiają banki?

//////

Każdy kredytobiorca przystępując do umowy z bankiem lub innym podmiotem finansowym musi mieć świadomość, że kredyt stanowi produkt, na którym kredytodawca chce zarobić – podobnie jak piekarz na sprzedaży chleba, czy fryzjer na wykonaniu fryzury. Owszem, tak jak każdy inny przedsiębiorca, kredytodawca może mieć lepszą lub gorszą ofertę, bardziej lub mniej zachęcać do współpracy reklamą lub osobowością pracowników, ale wszystkich łączy jedno – chęć zysku, a przynajmniej pokrycia kosztów działalności kredytowej. W tej kwestii mogą pojawić się spory ideologiczne i praktyczne: w jaki sposób wycenić produkt jakim jest kredyt? Z jakich środków można przy tym korzystać? Co może stanowić cenę kredytu? Czy kredytodawcy mają całkowitą dowolność w celu ustalenia cen oferowanych produktów?

W jaki sposób kredytodawcy zarabiają na kredytowaniu naszych potrzeb?

Odpowiedź na to pytanie znajduje się wprost w ustawie Prawo bankowe. Zgodnie z art. 69 ust. 1 tej regulacji, przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu.

Z ustawowej definicji umowy kredytu wynika zatem, iż na podstawie takiego stosunku kredytodawca prócz kwoty użyczonego nam kapitału może domagać się także odsetek oraz prowizji. Są to najczęściej spotykane źródła zysku dla kredytodawców (a dla nas źródła kosztów).

Odsetki

Odsetki liczone są od wysokości użyczonego kapitału. Stanowią chyba najbardziej znany wszystkim kredytobiorcom koszt kredytu. Z naszego doświadczenia wynika, że większość kredytobiorców – nawet nie do końca mających dobre rozeznanie w kwestiach finansowych – patrzy na tę wartość. Dawniej zdarzało się, że sięgały one astronomicznych wysokości – 30% w skali roku, 60% i więcej, co nie było wcale rzadkim zjawiskiem na rynku finansowym.

Praktyki te zostały jednak ukrócone wejściem w życie nowelizacji kodeksu cywilnego (poprzez wprowadzenie tzw. ustawy antylichwiarskiej w 2006 r.) i uregulowaniem kwestii odsetek maksymalnych.

Początkowo maksymalna wysokość odsetek wynikających z czynności prawnej nie mogła w stosunku rocznym przekraczać czterokrotności wysokości stopy kredytu lombardowego Narodowego Banku Polskiego. W 2016 r. uległo to kolejnej zmianie, która jest aktualna do dziś. Maksymalna wysokość odsetek nie może przekraczać w stosunku rocznym dwukrotności wysokości odsetek ustawowych, tj. równych sumie stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego i 3,5 punktów procentowych. Obecnie jest to 8%. 

Prowizja

Obostrzenia na gruncie odsetek spowodowały, że kredytodawcy zaczęli poszukiwać innych form zysku z oferowanych produktów finansowych. Elastycznym mechanizmem okazały się tu prowizje.

Prowizje mogą przybierać różne formy. Najczęściej analizując umowy klientów spotykamy prowizje przygotowawcze, operacyjne, prowizje dla pośrednika, prowizje nazywane opłatami za udzielenie kredytu, opłaty administracyjne… Nazwy tych prowizji można by było mnożyć – właściwie każdy kredytodawca stosuje inną terminologię w tym zakresie. Prowizje różnią się nie tylko nazwą, ale także charakterem. Mogą być naliczane w formie jednorazowej opłaty, ale również są pobierane przez cały okres trwania kredytu (np. prowizja naliczana jest przy spłacie każdej raty). Czasem odzwierciedlają faktycznie ponoszone przez kredytodawców koszty związane z zawarciem umowy, a częściej mają charakter ryczałtowy (stanowią procent od udzielonego kapitału kredytu). Zdarza się nawet, że prowizja nie ma obiektywnego miernika, tj. znany jest on wyłącznie kredytodawcy.

Duża swoboda w generowaniu kosztów kredytu ustalonych jako prowizja dały niestety duże pole do nadużyć. Kredytodawcy chcąc zastąpić czymś starty związane z ograniczeniem zysku z odsetek, zaczęli generować wysokie prowizje za skorzystanie z oferowanych produktów finansowych. Często zgłaszają się do nas klienci, którzy pożyczając 10.000 zł raptem obowiązani są do zwrotu 20.000 zł i to nie licząc odsetek!  Zdarza się również tak, że klienci pożyczając kwotę 1.000 zł zostali obciążeni prowizją liczącą dwa razy tyle.

Jak na razie brak jest regulacji mogących całkowicie wyeliminować takie praktyki kredytodawców. Ustawodawca wprowadził pewne ograniczenia w tym zakresie w ustawie o kredycie konsumenckim, jednakże nie dotyczą one wszystkich kredytobiorców (z ochrony mogą korzystać tylko nie-przedsiębiorcy).

Co więcej, art. 36a ukk wprowadza jedynie ograniczenie wysokości prowizji (które i tak mogą być na gruncie tej regulacji wysokie i wynosić nawet drugie tyle co kapitał), jednakże nie odnosi się w żaden sposób do tego, czy kredytodawca musi w jakiś sposób uzasadniać wysokość żądanych pozaodsetkowych kosztów kredytu.

Nie sposób zaakceptować takiego stanu rzeczy. Kredytobiorcy uważają bowiem, że dopóki pozostają w granicach wyżej wskazanej regulacji to nie muszą w żaden sposób tłumaczyć się z żądanych opłat. Klienci obciążani są zatem wysokimi kosztami, których źródła tak na dobrą sprawę nie znają i poddani są dobrej lub złej woli kredytodawcy. Wypacza to istotę wprowadzenia ustawy o kredycie konsumenckim – regulacja ta miała bowiem za zadanie chronić konsumentów przed dowolnymi praktykami instytucji finansowych.

Czy uważasz, że poniosłeś rażąco zawyżone koszty związane z udzieleniem kredytu? Zapraszamy do kontaktu
>>>Kontakt<<<

Czy to wszystko, jakimi jeszcze kosztami obciążają nas banki?

Odsetki i prowizja to w dalszym ciągu za mało dla niektórych kredytodawców. Zwłaszcza, gdy cały czas depcze im po piętach ustawodawca, ograniczający swobodę w ustalaniu kosztów kredytu, a tym samym ograniczający zysk. Kreatywność kredytodawców powoduje zatem powstawanie nowych, nieznanych dotąd mechanizmów generujących dodatkowe koszty dla kredytobiorców.

Tak też powstają dodatkowe produkty, które kredytodawca uznaje za niezbędne do finalizacji umowy kredytu. Bank potrafi na gruncie umowy kredytu stać się agentem ubezpieczeniowym i zobowiązać do zawarcia „świetnej” umowy ubezpieczenia spłaty kredytu (którego warunków klienci nawet nie zobaczą na oczy). Może mieć też w swojej ofercie „niezbędne” pakiety usług zezwalające za „korzystną” cenę odroczyć spłatę raty kredytu, obniżenie raty, czy refinansowanie umowy. Spotkaliśmy się nawet z umowami, gdzie za astronomiczną opłatą kredytobiorca prócz kredytu miał otrzymać pakiet pomocy prawnej, jednak umowa nie regulowała w jaki sposób można będzie skorzystać z tych usług. Zawierając umowę kredytu warto więc pamiętać po co zwróciliśmy się do kredytodawcy i uważać na dodatkowe odpłatne propozycje, do których jesteśmy zachęcani przy tej okazji.

Są także tacy kredytodawcy, którzy zamiast generować fikcyjne potrzeby klientów chcących zawrzeć umowę kredytu i zaspokajać je na gruncie tej samej umowy, rzeźbią na prostym mechanizmie odsetek i prowizji. Jednym z przykładów takiej praktyki jest powszechnie spotykane naliczanie odsetek od kredytowanych kosztów kredytu. Kredytobiorca nie dość, że zostaje obciążony kosztem kredytu  np. w postaci prowizji, to bank nalicza jeszcze koszty od takich kosztów w postaci odsetek. O tym mechanizmie będzie mowa jednak w kolejnym wpisie.

Uwaga!
Czy w Twoim kredycie pojawiły się koszty, które Twoim zdaniem nie powinny się tam znaleźć? Jeżeli tak zapraszamy do kontaktu. Bezpłatnie przeanalizujemy Twoją umowę kredytową
>>>Kontakt<<<

Czy pożyczka na pożyczkę jest legalna?

//////

Bardzo często biorąc tzw. „chwilówkę” dostajemy możliwość wzięcia kolejnej pożyczki, mającej na celu refinansowanie poprzednich. Na stronie internetowej, za pomocą której zawarliśmy pierwszą umowę wręcz nakłania się Pożyczkobiorcę do takiego rozwiązania. Czy pożyczka na pożyczkę jest legalna?

Szybka Gotówka – refinansowanie pożyczki

W regulaminie świadczenia usług drogą elektroniczną przez Szybka Gotówka Sp. z o.o., w rozdziale 16 pkt 16.1, czytamy, że:

„Pożyczkodawca dopuszcza udzielenie Pożyczkobiorcy pożyczki refinansującej zobowiązania u innych pożyczkodawców wymienionych na Stronie Internetowej Pośrednika. W ramach Pożyczki Refinansującej, Pożyczkobiorca spłaca zobowiązanie wobec pożyczkodawcy, względem którego Pożyczkobiorca ma zobowiązanie. Dokonanie przez Pożyczkodawcę wypłaty Pożyczki Refinansującej na rzecz pożyczkodawcy względem którego Pożyczkobiorca ma zobowiązanie wyczerpuje roszczenia Pożyczkobiorcy o wypłatę kwoty Pożyczki w zakresie kwoty, która została przelana na rachunek pożyczkodawcy, względem którego Pożyczkobiorca ma zobowiązanie.”

Brzmi to bardzo kusząco, biorąc pod uwagę, że jednym kliknięciem ktoś za nas spłaci pożyczkę, a tym samym oddala się termin, w którym będzie trzeba te pieniądze zwrócić. W ten sposób Pożyczkobiorca wpada w pętlę ciągłego refinansowania.

Problemem nie jest jednak samo refinansowanie pożyczek, a naliczanie za to dodatkowych opłat i prowizji. Po kilku refinansowaniach koszty znacznie przewyższają pierwotnie pożyczoną przez nas kwotę.

Pamiętaj: Pomożemy Ci odzyskać opłaty refinansujące! Jeżeli uważasz, że w przypadku Twojej umowy z bankiem czy firmą pożyczkową doszło do naruszeń skontaktuj się z naszym partnerem Zwroty z Banku, kancelarii specjalizującej się w odzyskiwaniu odszkodowań finansowych. KONTAK

Jak powinno wyglądać refinansowanie pożyczki zgodne z prawem?

Ustawodawca zauważył ten problem i w celu jego wyeliminowania wprowadził następujący przepis:

Art. 36c ustawy z dnia 12 maja 2011 roku o kredycie konsumenckim stanowi:

W przypadku udzielenia przez kredytodawcę konsumentowi, który nie dokonał pełnej spłaty kredytu, kolejnych kredytów w okresie 120 dni od dnia wypłaty pierwszego z kredytów:
całkowitą kwotę kredytu, dla celów ustalenia maksymalnej wysokości pozaodsetkowych kosztów kredytu, o której mowa w art. 36a, stanowi kwota pierwszego z kredytów;
1. pozaodsetkowe koszty kredytu obejmują sumę pozaodsetkowych kosztów wszystkich
2. kredytów udzielonych w tym okresie.

Co to oznacza w praktyce? Jeżeli ten sam podmiot, który udzielił nam pożyczki, w ciągu 120 dni udzieli kolejnej (choćby właśnie refinansującej) zanim spłaciliśmy poprzednią to do obliczenia maksymalnych kosztów pozaodsetkowych przyjmuje się kwotę wypłaconą w ramach pierwszej pożyczki, ale koszty pozaodsetkowe wszystkich pożyczek sumują się.

Problemem jest jednak to, że pożyczki muszą być udzielone przez ten sam podmiot.

Wróćmy wobec tego jeszcze na chwilę do przedstawionego wyżej Regulaminu jednej ze stron internetowych, za pośrednictwem której udzielane są pożyczki.

„Pożyczkodawca dopuszcza udzielenie Pożyczkobiorcy pożyczki refinansującej zobowiązania u innych pożyczkodawców wymienionych na Stronie Internetowej Pośrednika.”

W przypadku strony www.szybkagotowka.pl podmiotami tymi jest Centrum Rozwiązań Kredytowych sp. z o.o. oraz Gwarant24 sp. z o.o. Spółki te refinansują na przemian pożyczki wobec tego nie spełniają się wtedy przesłanki z art. 36c ustawy o kredycie konsumenckim i podmioty te nie muszą przejmować się ustawowym ograniczeniem kosztów przy tzw. rolowaniu pożyczek czyli udzielaniu coraz to nowych chwilówek na pokrycie starych przy jednoczesnym znacznym zwiększaniu kosztów.

Warto w związku z tym spojrzeć na wyciąg  z Krajowego Rejestru Sądowego tych podmiotów. Nie pozostawia on złudzeń, że są one ze sobą ściśle powiązane. Te same osoby wszak wchodzą w skład organów obu spółek. Również wspólnikami są te same podmioty. Nadto zarówno Centrum Rozwiązań Kredytowych jak i Gwarant24 mają siedzibę pod tym samym adresem.  Dane te są ogólnodostępne na stronie https://ekrs.ms.gov.pl/web/wyszukiwarka-krs/strona-glowna/index.html

Podkreślenia wymaga w tym miejscu, że nie tylko wymienione wyżej spółki stosują taką praktykę. Jest to powszechny sposób obchodzenia przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Pożyczka na pożyczkę a Rzecznik Finansowy

Rzecznik Finansowy zwrócił uwagę na tego typu praktyki pożyczkodawców w raporcie dotyczącym kredytu konsumenckiego (Raport Rzecznika Finansowego – Kredyt konsumencki. Bieżące problemy, Warszawa, grudzień 2018 r. dostępny na stronie internetowej:

raport Rzecznika Finansowego

W raporcie Rzecznika Finansowego czytamy, że „sama konstrukcja refinansowania kredytu – z uwagi stworzenie sieci podmiotów działających w ramach jednej grupy powiązanej kapitałowo lub osobowo – prowadzi jedynie do formalnej zmiany kredytodawcy przy dodatkowym obciążeniu konsumenta kosztami opłaty za udzielenie kolejnego kredytu.”

Pamiętaj: Jeżeli uważasz, że w przypadku Twojej umowy z bankiem czy firmą pożyczkową doszło do naruszeń skontaktuj się z naszym partnerem Zwroty z Banku, kancelarii specjalizującej się w odzyskiwaniu odszkodowań finansowych. KONTAK

Rzecznik Finansowy wskazuje, że w tych sprawach nie można co prawda powołać się wprost na ustawowe ograniczenie pozaodsetkowych kosztów kredytu z uwagi na to, że formalnie pożyczki udzielane są przez inne podmioty, jednakże jego zdaniem takie działanie ma na celu obchodzenie przepisów o maksymalnych pozaodsetkowych kosztach kredytu w przypadku udzielenia kolejnych kredytów przed dokonaniem spłaty wcześniejszego kredytu.

Kiedy refinansowanie pożyczki może być nieważne?

Warto pamiętać, że zgodnie z art. 58 § 1 Kodeksu cywilnego czynność prawna mająca na celu obejście ustawy jest nieważna.

Na szczęście problem ten został dostrzeżony również przez Ustawodawcę. Powstał projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu przeciwdziałania lichwie (druk nr 3600 dostępny na stronie internetowej https://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/druk.xsp?nr=3600).

Zgodnie z projektem tej ustawy art. 36c ustawy o kredycie konsumenckim miałby otrzymać brzmienie:

W przypadku udzielenia przez kredytodawcę lub podmiot z nim powiązany w rozumieniu przepisów rozporządzenia Komisji (WE) nr 1126/2008 z dnia 3 listopada 2008 r. przyjmującego określone międzynarodowe standardy rachunkowości zgodnie z rozporządzeniem (WE) nr 1606/2002 Parlamentu Europejskiego i Rady (Dz. Urz. UE L 320 z 29.11.2008, str. 1, z późn. zm.4) ) konsumentowi, który nie dokonał pełnej spłaty kredytu, kolejnych kredytów w okresie 120 dni od dnia wypłaty pierwszego z kredytów:

  1. całkowitą kwotę kredytu, dla celów ustalenia maksymalnej wysokości pozaodsetkowych kosztów kredytu, o której mowa w art. 36a, stanowi kwota pierwszego z kredytów;
  2. pozaodsetkowe koszty kredytu obejmują sumę pozaodsetkowych kosztów wszystkich kredytów udzielonych w tym okresie.

W dniu 19 lipca 2019 r. odbyło się pierwsze czytanie na posiedzeniu Sejmu, na którym projekt został skierowany do Komisji Finansów Publicznych

Jeżeli chcesz sprawdzić czy w Twoim przypadku można walczyć o zwrot opłat refinansujących zgłoś się poprzez: KONTAK