Upadłość konsumencka

Krajobraz po koronawirusie – Antykryzysowy poradnik dla przedsiębiorców (cz.1)

//

Jak słychać ze świata: ponoć wszyscy nas chwalą. Rozpowszechnieniu się pandemii powiedzieliśmy stanowcze NIE. Wybraliśmy bowiem wariant „na ostro”, czyli pozamykać co się da i to w bardzo krótkim odstępie czasu od wykrycia pierwszego przypadku zarażenia koronowirusem.

Nie opiniuję działań podjętych przez nasz rząd, bowiem nie mam w tej dziedzinie kompetencji. Jednakowoż, jako przedsiębiorca z ponad 25-letnim doświadczeniem w prowadzeniu własnego biznesu, nie mogę nie widzieć skutków takiej formy ratowania zdrowia Polaków. Tym bardziej, że specjalizuję się w działaniach antykryzysowych, tj. kiedy dana osoba lub firma traci kompletnie płynność finansową. Powód wpadnięcia w niedostatek w tym wypadku jest mniej istotny.

Jeśli jesteś przedsiębiorcą i śmierć zajrzała Ci w oczy, pozwól sobie pomóc. Przedstawię Ci jak do problemu podejść, aby nie przegrać swojego życia,  co może być skutkiem ubocznym pandemii wirusa, lub też efektem działań podjętych przez nasz rząd.

Na początek, trzeba popracować nad swoją głową. Mocno.

Krok pierwszy: Wystudź emocje i nade wszystko nie panikuj!

Widzę, że już masz dosyć takich mądrych rad. Nie masz racji. Jedną z najważniejszych zasad, jakich nauczył mnie biznes, przedstawiam poniżej:

„Wszystko co robisz pod wpływem emocji, robisz źle

To co Ci się przydarzyło jest nazywane w biznesie jako „czarny łabędź”. To od tytułu bestselerowej książki Nassima Taleba. Co pewien czas ma miejsce zdarzenie, niemożliwe do przewidzenia, które może doprowadzić do ruiny prowadzoną przez Ciebie firmę. Zgodnie z teorią Taleba, z którą w  pełni się zgadzam, nie można prognozować przyszłości, tylko na podstawie zdarzeń z przeszłości. Bo może przyjść nieoczekiwanie właśnie „czarny łabędź” i to Cię właśnie spotkało.

Po prostu musisz tę sytuację zaakceptować. A nie rozpaczać nad losem Twojej firmy, który – jeśli na przykład robisz w turystyce – jest obecnie łatwy do przewidzenia. W takim przypadku obaj wiemy, że nie będzie dobrze, więc znieś ten oczywisty fakt po męsku.

Krok drugi: Zaprzestań identyfikowania się ze swoim biznesem. Myśl o sobie.

Pogrzeb Twojej firmy nie oznacza końca Twojego życia. Ale to musisz sam wypracować w swojej głowie. Wspaniale nastrój chwili opisuje piosenka, którą na pewno znasz:

„Choć majątek prysł, on nie stoczył się
Wytłumaczyć umiał sobie wtedy właśnie, że

Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy…”

Jeśli więc skutecznie przeszedłeś przez dwa pierwsze kroki, najwyższy czas na konstrukcję. Najpierw dokonaj pełnej, uczciwej analizy sytuacji, odpowiadając sobie na pytania: Co nas czeka po zakończeniu kwarantanny? I kiedy faktycznie to nastąpi?

Krok trzeci: przeprowadź gruntowną analizę sytuacji. Ale nie oszukuj sam siebie!

Zwróć uwagę na ostatnie zdanie powyżej.  Podczas analizy może będziesz próbował się pocieszać, że jak tylko zostanie odwołana kwarantanna, to wszystko wróci do normy, tj. do stanu poprzedniego. Nie wróci.  Błędna analiza sytuacji, zbyt optymistyczna, doprowadzi Cię do fałszywych wniosków. Więc teraz może będzie Ci lżej, ale potem – jeśli nie ziści się Twoja wersja – nie będziesz przygotowany na zderzenie z rzeczywistością. Przez to zaliczysz drugi, być może jeszcze bardziej potężny cios.

Ja taką analizę, na użytek własnych biznesów, przeprowadziłem w dniach 14-15 marca. Poniżej moje przemyślenia. Być może ze mną się nie zgodzisz w niektórych kwestiach, być może potem okaże się, że to Ty miałeś rację. Nie ma to znaczenia – każdy z nas robi plan na własny użytek.

Oto jakie ja sobie zadałem pytania, kiedy dowiedziałem się, że wkrótce prawie wszystko będzie pozamykane.

Pytanie nr 1. Kiedy zaczniemy znowu żyć normalnie? Czyli kiedy zostanie odwołana kwarantanna?

Oczywiście nikt takiej wiedzy dziś nie ma. Ja założyłem, że statystycznie będzie to dwa miesiące. Może trzy. I wtedy będzie można wyjść z domu, zawieźć dzieci do szkoły, pójść do kina, czy na biznesowy lunch, a przede wszystkim na siłownię (bo tego mnie najbardziej brakuje).

To założenie może się wydawać niektórym optymistyczne. Pewnie duża część Polaków sądzi, że w tak krótkim czasie niebezpieczeństwo nie minie. Może tak być.

Jednak, jeśli uznamy, że powinniśmy siedzieć w domu do skutku i może to trwać np. do końca roku, odpowiem: to już właściwie możemy wcale nie wychodzić. Powariujemy. Wszystko zniszczymy, całą naszą cywilizację. Z dwojga złego wolę złapać wirusa, niż skończyć jako wariat, szukający czegoś do jedzenia na śmietnikach. Zdrowie fizyczne jest bardzo ważne, ale nie zapominajmy też o stanie naszej psychiki.

Dlatego też, założyłem w miarę optymistyczną wersję, iż kwarantanna potrwa nie dłużej niż 2-3 miesiące.

Zdaję sobie też doskonale sprawę, iż nawet ta „optymistyczna wersja” spowoduje potężne straty u 90 proc. firm, z których około 20-30 proc. musi zbankrutować. Może zdarzyć się, niestety, także w Twoim biznesie. Dlatego przypominam raz jeszcze: w tak krytycznej sytuacji, nie identyfikuj się ze swoją firmą! Bo inaczej razem pójdziecie na dno.

Czas na kolejne pytanie.

Pytanie nr 2. Czy szykowana przez rząd tarcza antykryzysowa uratuje sytuację?

Sprawa oczywista: nie ma takiej możliwości. Naszej gospodarki nie pociągnie w górę znaczący wzrost produkcji i sprzedaży papieru toaletowego. Wszak przez wiele, wiele lat polska ekonomia funkcjonowała dzięki takim ludziom jak my, czyli głównie z efektów pracy przedsiębiorców z grupy małych i średnich firm. To my tworzymy stanowiska pracy, my wnosimy do budżetu kwoty danin, w tym różnego rodzaju podatki, składki na ZUS. Jeśli więc, przyjmiemy założenie, że uda uratować się przedsiębiorców  poprzez odwrócenie sytuacji (czyli prowadzący swój biznes idą do budżetowej kasy, żeby wyjąć coś dla siebie, a nie wpłacać tamże), jest to rozumowanie nader naiwne.

Moim zdaniem, z którym oczywiście nie musisz się godzić, pomoc takowa   będzie, ale z pewnością będzie to przysłowiowa kropla w morzu potrzeb. Wiele branż zostanie zmieciona z powierzchni ziemi (np. turystyka, po części transport) i sporo czasu upłynie, zanim się uda tę lukę odtworzyć.

Jaki z tego wniosek? Licz na siebie, a nie na systemową pomoc. Pięć lat temu, jak pewnie pamiętasz, obiecano ją frankowiczom, na przeszkodzie jednak stanęły szacowane koszty takiej pomocy. W tym przypadku, potrzebne środki na ratowanie przedsiębiorców są niemal niemożliwe do oszacowania.

Pytanie nr 3. Co zmieni się po zakończeniu kwarantanny? Jak to wpłynie na Twój biznes?

Wyobraź sobie np., że otrzymujemy informację, iż wszystko się otwiera od początku maja b.r. Czy nagle Polacy rzucą się do sklepów, restauracji i zaczną jeździć na wycieczki po świecie? Oczywiście – nie. Przez dość długi czas koronawirus pozostanie w naszych głowach. Nabierzemy nawyków ostrożności (często przesadnej), strach przed chorobą nie minie. Będziemy więc zupełnie innym rynkiem konsumentów, niż jeszcze w lutym b.r.

Zmieni się drastycznie rynek pracy. Część branż padnie, w większości spadnie zatrudnienie. Powstanie znaczące bezrobocie. W konsekwencji sprzedaż detaliczna (poza wydatkami koniecznymi na jedzenie i artykuły higieniczne) ogromnie zmaleje. I taka sytuacja utrzyma się na rynku, bardzo, bardzo długo.

W tym miejscu już potrzebna jest osobna analiza Twojej branży i firmy. Masz 100 pracowników? Jak oceniasz zapotrzebowanie na siłę roboczą po zakończeniu kwarantanny? Jaki będzie potencjalny zbyt na Twoje usługi, czy towary?

Na koniec będziesz musiał sobie odpowiedzieć – szczerze –  na najważniejsze pytanie:

Pytanie nr 4. Czy po zakończeniu kwarantanny Twój biznes będzie miał sens?

W wielu przypadkach, wyjdzie z tej analizy, że nie będzie miał sensu. Pewnie myślisz sobie, skoro tak – to po co mi ta wiedza? Po co mi takie „mądre” porady? Wsiadam do autobusu „koniec wyścigu” i  zamykam temat.

I tu właśnie jesteś w największym błędzie. Jednym z bardzo ważnych ostrzeżeń w życiu i biznesie jest:

„Nigdy nie jest tak źle, aby nie mogło być gorzej”

Oznacza to, że jeśli pogodzisz się ze swym losem przegranego, to nikt co nie pomoże. Każdy miesiąc, rok, będzie pogarszał Twoją sytuację, jeśli poddasz się po tym ciosie. Najgorszym działaniem wtedy jest brak działania. 

Dla mnie rasowy przedsiębiorca to taka rosyjska wańka – wstańka. Ile razy ją przewrócisz, zawsze się podnosi. Czasem z odłamaną częścią, czasem poobijana – ale zawsze wstaje. I dalej się uśmiecha.

Jeśli więc i Ty uważasz, że nie wszystko przepadło i chcesz się podnieść, jak opisana wańka – wstańka, zapoznaj się z drugą częścią mojego poradnika, który ukaże się już za tydzień. Znajdziesz w nim przede wszystkim rady, jakie działania polecam w takiej sytuacji oraz jakich błędów trzeba się wystrzegać.

Na koniec krótkie podsumowanie. Moje rady to nie teoria. To praktyka. To doświadczenie z ponad 25 lat prowadzonych przeze mnie biznesów (w kilku branżach), kiedy z okresu super koniunktury, wielkich żniw i dolce vita, napotykałem po jakimś czasie na swojej drodze czarnego łabędzia. I trzeba było zacząć od nowa. Co najmniej 5 razy notowałem ciężki upadek, ale zawsze udało mi się potem podnieść. Bo zawsze starałem się być taką wańką-wstańką.  A od kilku lat pomoc osobom nadmiernie zadłużonym, które straciły życia sens – stanowi w mojej działalności tzw. core biznes.

Jeśli choć trochę Cię przekonałem, że wiem co mówię, zapoznaj się z drugą częścią mojego poradnika.

Artykuł ukazał się z Tygodniku Wprost w dniu 23.03.2020. Publikujemy go za zgodą autora Pana Krysztofa Oppenheima

7 rzeczy, które musisz wiedzieć o upadłości konsumenckiej

„Upadłość konsumencka” ujmowana jako mechanizm prawny, służący oddłużeniu osób fizycznych zyskuje coraz więcej na popularności, co też przekłada się na wzrost liczby wniosków o jej ogłoszenie, kierowanych przez dłużników do sądów powszechnych w całej Polsce. Zainteresowani zadają najczęściej kilka podstawowych pytań, na które odpowiedzi udzielę poniżej.

  1. Kto może złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej i czy można przeprowadzić postępowanie upadłościowe dla przedsiębiorcy?

    Wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej mogą złożyć osoby fizyczne, których upadłości nie można ogłosić zgodnie z procedurą, przewidzianą dla przedsiębiorców. Chodzi tutaj o osoby, które nigdy nie prowadziły własnej działalności gospodarczej, ale także te, które w przeszłości tego rodzaju działalność prowadziły (nawet, jeśli nie była ona ujawniona we właściwym rejestrze), ale ją faktycznie zakończyły i dokonały stosownego jej wykreślenia z właściwego rejestru. Z możliwości wystąpienia z wnioskiem o ogłoszenie tzw. upadłości konsumenckiej może skorzystać także rolnik, o ile poza prowadzeniem gospodarstwa rolnego nie prowadzi żadnej innej działalności gospodarczej lub zawodowej. Co do zasady, tzw. zdolność upadłościową posiadają także osoby ubezwłasnowolnione, nieletnie oraz niepełnoletnie, przy czym w postępowaniu upadłościowym są reprezentowane przez opiekunów, kuratorów, rodziców.

  2. Ile trwa postępowanie upadłościowe?

    Generalnie, wydanie postanowienia w przedmiocie ogłoszenia upadłości winno nastąpić w terminie dwóch miesięcy od dnia złożenia stosownego wniosku do Sądu. Niemniej, termin ten ma charakter jedynie instrukcyjny. W praktyce oznacza to, że jego niezachowanie  nie spowoduje nieważności postanowienia Sądu. Jeśli chodzi zaś o pytanie o czas trwania właściwego postępowania upadłościowego należy udzielić na nie odpowiedzi: „to zależy”. Istnieje bowiem wiele różnych czynników, które decydują o czasie trwania tego postępowania, począwszy od sytuacji majątkowej oraz osobistej dłużnika, struktury i zakresu jego zadłużenia, szybkości pracy danego Sądu rozpoznającego sprawę, jak i ewentualnych postępowań odwoławczych. Nie bez znaczenia jest tutaj również czas realizacji tzw. Planu Spłaty Wierzycieli, który może trwać do trzech, a nawet pięciu lat. Czas trwania postępowania upadłościowego na pewno będzie krótszy w przypadku wniosku dłużnika, który nie posiada żadnego majątku, w tej bowiem sytuacji syndyk nie ma czego spieniężać i postępowanie upadłościowe ogranicza się wówczas do wydania orzeczenia o umorzeniu zobowiązań dłużnika bez ustalenia planu spłaty wierzycieli. Ogólnie rzecz ujmując potencjalny wnioskodawca powinien liczyć się minimum z kilkumiesięcznym, jeśli nie kilkuletnim postępowaniem sądowym.

  3. Czy możliwość ogłoszenia upadłości konsumenckiej jest uzależniona od ilości długów albo od wielkości zobowiązań?

    Nie. Prawo nie przewiduje żadnej ścisłej kwoty zadłużenia dla możliwości ogłoszenia upadłości konsumenckiej. Podstawową przesłanką jej ogłoszenia jest wystąpienie tzw. stanu niewypłacalności. Jest to stan, w którym nasze dochody, możliwości zarobkowe i posiadany majątek nie wystarczają na zaspokojenie naszych długów. Nie ma przy tym jednak znaczenia rozmiar owej niewypłacalności, tj. czy do zaspokojenia naszych zobowiązań brakuje nam 20 czy też 200 tys. złotych.  Istotny jest sam fakt, że nie jesteśmy w stanie naszych wierzycieli spłacić. Dla ogłoszenia upadłości konsumenckiej wystarczające jest również posiadanie przez dłużnika zaledwie jednego wierzyciela.

  4. Jakie są koszty przeprowadzenia upadłości konsumenckiej?

    Wniosek o ogłoszenie upadłości osoby fizycznej, nieprowadzącej działalności gospodarczej podlega opłacie sądowej, która wynosi obecnie 30,00 zł. Co do kosztów właściwego postępowania upadłościowego to ich wysokość zależna jest od tego, jak długo będzie trwało to postępowanie, jakie czynności będą w jego toku podejmowane, jak również w jakiej wysokości zostanie ustalone wynagrodzenie syndyka, które częstokroć może stanowić największy koszt tego postępowania. Obecnie Sąd rozpoznający daną sprawę ustala wysokość wynagrodzenia syndyka biorąc pod uwagę wysokość funduszów masy upadłości, stopień zaspokojenia wierzycieli, nakład pracy, zakres czynności podejmowanych w postępowaniu, stopień ich trudności oraz czas trwania postępowania. Na chwilę obecną Sąd może ustalić wysokość wynagrodzenia syndyka na kwotę od 1.100,94 zł do 8.807,56 zł, w wyjątkowych zaś wypadkach nawet do kwoty 17.615,12 zł. Czy oznacza to, że wszystkie powyższe koszty musi pokryć osoba, która chce ogłosić upadłość? Co do zasady tak. Koszty postępowania upadłościowego powinny zostać pokryte z majątku dłużnika.

  5. Czy w toku postępowania ulegają umorzeniu długi w ZUS, KRUS i US?

    Zobowiązania upadłego wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego i Urzędu Skarbowego podlegają umorzeniu w toku postępowania upadłościowego na tych samych zasadach, jak inne długi konsumenta.Umorzeniu nie podlegają jednak zobowiązania dłużnika:

    • o charakterze alimentacyjnym,
    • wynikające z rent z tytułu odszkodowania za wywołanie choroby, niezdolności do pracy, kalectwa lub śmierci,
    • do zapłaty orzeczonych przez sąd kar grzywny, a także do wykonania obowiązku naprawienia szkody oraz zadośćuczynienia za doznaną krzywdę,
    • do zapłaty nawiązki lub świadczenia pieniężnego orzeczonych przez sąd jako środek karny lub środek związany z poddaniem sprawcy próbie,
    • do naprawienia szkody wynikającej z przestępstwa lub wykroczenia stwierdzonego prawomocnym orzeczeniem
    • których upadły umyślnie nie ujawnił, jeżeli wierzyciel nie brał udziału w postępowaniu.
  6. Co z majątkiem dłużnika i czym jest masa upadłościowa?

    Z dniem ogłoszenia upadłości majątek upadłego staje się masą upadłości, która służy zaspokojeniu wierzycieli upadłego (w tym kosztów upadłości, o czym szerzej napisano w punkcie 4.). Co do zasady zatem, w skład tzw. masy upadłości wchodzi wszystko to, co stanowiło majątek dłużnika w chwili ogłoszenia jego upadłości i co upadły ewentualnie nabędzie w toku postępowania upadłościowego. Przede wszystkim chodzi tu o prawa, przedmioty majątkowe, które przedstawiają wartość zbywczą i które po spieniężeniu mogą służyć zaspokojeniu wierzycieli upadłego. Niezwykle istotne przy tym jest to, że z chwilą ogłoszenia upadłości upadły traci prawo zarządu oraz możliwość korzystania ze składników masy upadłości i rozporządzania nimi. W praktyce wiąże się z to z koniecznością wskazania oraz wydania przez upadłego całego majątku syndykowi, w tym wszelkich dokumentów jego dotyczących, jak również udzielenia mu w tym zakresie niezbędnych wyjaśnień. Od momentu powstania masy upadłości czynności prawne podejmowane przez upadłego w stosunku do jego majątku (tj. tzw. masy upadłości) są z mocy prawa nieważne.

  7. Jaki majątek nie wchodzi do masy upadłościowej?

    Do masy upadłości nie należą prawa o charakterze osobistym, takie jak prawo do zadośćuczynienia za uszkodzenie ciała lub wywołanie rozstroju zdrowia lub prawo do alimentacji, czy też służebność osobista. Wyłączeń z masy upadłości jest bardzo dużo i o różnym charakterze, upraszczając jednak tę kwestię można stwierdzić, że wyłączeniu z masy upadłości podlega wszystko to, co zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa podlega wyłączeniu spod egzekucji komorniczej, czyli np. przedmioty urządzenia domowego, niezbędne dłużnikowi do normalnego funkcjonowania w życiu codziennym, u dłużnika pobierającego periodyczną stałą płacę będą to pieniądze w kwocie, która odpowiada niepodlegającej egzekucji części płacy za czas do najbliższego terminu wypłaty, zaś u dłużnika nieotrzymującego stałej płacy będą to pieniądze niezbędne dla niego i jego rodziny na utrzymanie przez dwa tygodnie. Tytułem przykładu można także wskazać na przedmioty niezbędne do nauki, papiery osobiste, odznaczenia i przedmioty służące do wykonywania praktyk religijnych oraz przedmioty codziennego użytku, które mogą być sprzedane tylko znacznie poniżej ich wartości, a dla dłużnika mają znaczną wartość użytkową. Do masy upadłości nie wchodzą także świadczenia alimentacyjne, świadczenia pieniężne wypłacane w przypadku bezskuteczności egzekucji alimentów, świadczenia rodzinne, dodatki rodzinne, pielęgnacyjne, porodowe, dla sierot zupełnych, zasiłki dla opiekunów, świadczenia z pomocy społecznej, świadczenia integracyjne, świadczenie wychowawcze oraz jednorazowe świadczenie, o którym mowa w art. 10 ustawy z dnia 4 listopada 2016 r. o wsparciu kobiet w ciąży i rodzin “Za życiem”. Podobnie jest z wynagrodzeniem za pracę upadłego w części niepodlegającej zajęciu, którego granice określają szczegółowo przepisy prawa pracy i postępowania cywilnego.

Przesłanki ogłoszenia upadłości konsumenckiej cz.II

/

Zajmując się kwestią ogłoszenia upadłości konsumenckiej nie można pominąć tzw. wymagań formalnych, które musi spełniać wniosek, ażeby mógł zostać przez właściwy Sąd rozpoznany i uwzględniony.

Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe (Dz.U.2016.2171 t.j. z dnia 2016.12.28) wniosek o ogłoszenie tzw. upadłości konsumenckiej należy złożyć na urzędowym formularzu, który, poza danymi osobowymi, identyfikacyjnymi dłużnika, winien zawierać także kompletne, jak również aktualne na dzień składnia przedmiotowego wniosku dane, dotyczące majątku dłużnika z szacunkową wyceną jego składników oraz ewentualnych zabezpieczeń, ustanowionych na konkretnych jego składnikach.

Ponadto, wniosek ten należy uzupełnić o dokładne informacje w przedmiocie wierzytelności dłużnika względem banków i spółdzielczych kas oszczędnościowo – kredytowych oraz względem innych podmiotów.

We wniosku należy dokonać także tzw. spisu wierzycieli ze wskazaniem na imiona i nazwiska lub nazwy wierzycieli oraz ich adresy, w tym wysokość oraz termin zapłaty poszczególnych wierzytelności.

Niemalże w ten sam sposób trzeba uzupełnić rubrykę wniosku, przeznaczoną dla tzw. wierzytelności spornych, przy czym dodatkową informacją w tym przypadku będzie oznaczenie zakresu, w jakim dłużnik kwestionuje istnienie wierzytelności.

Występując z wnioskiem o ogłoszenie tzw. upadłości konsumenckiej dłużnik winien złożyć także oświadczenie, iż nie zachodzą wobec niego okoliczności, o których mowa w treści przepisu art. 4914 ust. 2 i 3 w/w ustawy.

Nie mniej istotną częścią rzeczonego wniosku jest także jego uzasadnienie, w którym powinien się znaleźć dokładny opis sytuacji dłużnika, z wyjaśnieniem wszelkich zdarzeń faktycznych i prawnych, które doprowadziły go do stanu niewypłacalności, ze wskazaniem, kiedy i jakich zobowiązań finansowych dłużnik zaprzestał wykonywać, z jakich powodów, jakie to miało dla niego dalsze konsekwencje itp.

Wniosek podlega opłacie, która wynosi 30,00 zł; należy go złożyć do Sądu Rejonowego właściwego ze względu na miejsce głównego ośrodka podstawowej działalności dłużnika, za które, w przypadku osoby fizycznej, nieprowadzącej działalności gospodarczej, uznaje się co do zasady, miejsce jej zwykłego pobytu.

Chcesz, abyśmy  przeprowadzili Twoją upadłość konsumencką skontaktuj się z nami. Przedstawimy Ci warunki współpracy.

Przesłanki ogłoszenia upadłości konsumenckiej cz.I

/

Wśród przesłanek ogłoszenia tzw. upadłości konsumenckiej, a więc warunków, od których uzależniona jest możliwość wydania przez właściwy Sąd postanowienia w tym przedmiocie, ustawa z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe (Dz.U.2016.2171 t.j. z dnia 2016.12.28) wymienia przede wszystkim stan niewypłacalności dłużnika, ujmowany jako stan niemożności wywiązania się przez niego z wymagalnych zobowiązań finansowych, zarówno tych prywatnoprawnych, jak i publicznoprawnych. Nie ma przy tym znaczenia rozmiar owej niewypłacalności; dla ogłoszenia upadłości konsumenckiej wystarczające jest również posiadanie przez dłużnika zaledwie jednego wierzyciela.

Na gruncie aktualnie obowiązujących przepisów w tym zakresie mamy do czynienia ze swoistym ułatwieniem dowodowym w postaci domniemania istnienia niewypłacalności w przypadku, gdy jego opóźnienie w wykonaniu zobowiązań pieniężnych przekracza trzy miesiące.”, co wynika wprost z treści przepisu art. 11 ust. 1 a) w/w ustawy.

Kolejnym warunkiem, który musi zostać spełniony w celu ogłoszenia upadłości dłużnika nieprowadzącego działalności gospodarczej jest wykazanie, iż do utraty jego płynności finansowej doszło w niezawiniony przez niego sposób.

Powyższe oznacza, że skorzystanie z dobrodziejstwa tej instytucji możliwe będzie jedynie w przypadku, gdy dłużnik wykaże w toku tegoż postępowania, że do spowodowania zaistniałej sytuacji faktycznej i prawnej bądź zwiększenia jej rozmiarów doszło bez jego umyślnego działania lub zaniechania, jak również bez rażącego niedbalstwa z jego strony. Zwykle to właśnie ten element wniosku o ogłoszenie upadłości przysparza dłużnikom najwięcej problemów.

Pomijając w tym miejscu szczegółowe rozważania na temat wielości i różnorodności teorii oraz poglądów, zarówno przedstawicieli doktryny, jak i samej judykatury w zakresie pojęcia winy stwierdzić należy, że, co do zasady, przesłanka niezawinionego doprowadzenia do stanu niewypłacalności dłużnika winna zostać uznana za spełnioną w przypadku niemożności postanowienia dłużnikowi zarzutu podjęcia nieodpowiedniej decyzji w konkretnej sytuacji. Tytułem przykładu można chociażby wskazać na zawieranie przez dłużnika kolejnych umów kredytowych w sytuacji, w której nie jest on w stanie regulować swoich dotychczasowych zobowiązań finansowych. Taka bowiem okoliczność dowodzi rażącego niedbalstwa ze strony dłużnika, który powinien w konkretnej sytuacji kierować się logiką, zasadami doświadczenia życiowego, przewidując konsekwencje swego zachowania.

Pamiętać bowiem należy o tym, iż intencją ustawodawcy było objęcie procedurą oddłużeniową osób, które wskutek niezależnych od siebie okoliczności utraciły zdolność regulowania wymagalnych zobowiązań finansowych, powstrzymując się przy tym od pogłębiania stanu własnej niewypłacalności.

Upadłość konsumencka

/

Upadłość konsumencka… czyli prawna możliwość ogłoszenia upadłości wobec osób fizycznych, których upadłości nie można ogłosić zgodnie z procedurą, przewidzianą dla przedsiębiorców.

Instytucja prawna, która została wprowadzona do polskiego porządku prawnego w roku 2009.

Po nowelizacji przepisów w tym zakresie z 2014 r. i złagodzeniu wcześniejszych rygorów cieszy się ona coraz większą popularnością wśród dłużników, częstokroć uwikłanych w tzw. spiralę długów.

Czemu służyć ma ów instytucja? Powszechnie ujmuje się to w ten sposób, iż ogłoszenie upadłości konsumenckiej pozwala na tzw. ograniczenie bądź umorzenie zobowiązań osoby fizycznej nie prowadzącej działalności gospodarczej z uwagi na stan niewypłacalności takiego podmiotu.

Jak wynika z treści przepisu art. 2 ust. 2 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe (Dz.U.2016.2171 t.j. z dnia 2016.12.28) postępowanie upadłościowe „wobec osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej należy prowadzić tak, aby umożliwić umorzenie zobowiązań upadłego niewykonanych w postępowaniu upadłościowym, a jeśli jest to możliwe – zaspokoić roszczenia wierzycieli w jak najwyższym stopniu.”.

Zanim jednak dojdzie do wszczęcia i prowadzenia właściwego postępowania upadłościowego, należy najpierw przejść przez etap postępowania sądowego w przedmiocie ogłoszenia upadłości konsumenckiej dłużnika, który wielokrotnie nastręcza największych problemów osobom zainteresowanym skorzystaniem z dobrodziejstwa tej instytucji, przy czym tym kwestiom poświęcę swe kolejne wpisy.

Jeżeli jesteś zainteresowany tematem upadłości konsumenckiej, chcesz dowiedzieć się więcej lub chciałbyś, abyśmy przeprowadzili Twoją upadłość konsumencką skontaktuj się z nami. Przedstawimy Ci warunki współpracy.